Prezes Sbierbanku German Gref oświadczył w poniedziałek, że bank może za kilka lat, po optymizacji swojego oddziału w Europie Środkowo-Wschodniej, zainteresować się aktywami w Polsce. Gref mówił o tym na spotkaniu z prezydentem Władimirem Putinem.

Reklama

Swój oddział w Europie Środkowo-Wschodniej Sbierbank - największy depozytowy bank Rosji - tworzy na bazie przejętego w tym roku austriackiego Volksbank International (VBI). Rosyjski bank w lutym kupił 100 proc. akcji VBI za 505 mln dol. VBI ma 291 oddziałów w Bośni i Hercegowinie, Chorwacji, Słowenii, Serbii, Czechach, na Słowacji i Węgrzech. Bank jest też obecny na Ukrainie i dysponuje licencją bankową w Austrii. Jego aktywa - według stanu z 30 czerwca 2011 roku - wynosiły 9,4 mld euro.

W ciągu trzech lat musimy stworzyć silną międzynarodową platformę. Nigdy nie mieliśmy takiego doświadczenia. Jest to bardzo złożona historia - oznajmił prezes Sbierbanku, którego cytuje specjalizująca się w tematyce gospodarczej agencja informacyjna Prime. Kupiliśmy trudne aktywa w Europie Wschodniej. Kupiliśmy bardzo tanio. Nie są one jednak dochodowe. W ciągu trzech lat chcemy wyprowadzić je na plus - wyjaśnił Gref.

W zasadzie uzyskaliśmy obecność we wszystkich krajach Europy Środkowej, za wyjątkiem Polski. Jednak na polski rynek prawdopodobnie zaczniemy spoglądać później, gdy zakończymy budowę całej międzynarodowej platformy - dodał Gref.

We wrześniu Sbierbank informował o zamknięciu transakcji odkupienia 99,85 proc. akcji tureckiego Denizbanku od francusko-belgijskiej grupy Dexia za 2,79 mld euro. We wrześniu 2011 roku Gref ogłosił, że Sbierbank chce w perspektywie średnioterminowej wejść na rynki Polski i Turcji. Określiliśmy jasną strategię naszej obecności w Europie. Jako cel średnioterminowy przyjęliśmy obecność jeszcze w dwóch krajach Europy - w Turcji i Polsce. To są dwa rynki, które nas bardzo interesują - oświadczył wówczas szef Sbierbanku.