- napisano w raporcie poświęconym sierpniowemu badaniu opinii Polaków na temat przyjęcia euro przez Polskę.
Badania wykazały, że tylko 7 proc. ankietowanych sądzi, że przyjęcie euro będzie korzystne dla sytuacji ich gospodarstw domowych, 18 proc. spodziewa się dobrego wpływu wspólnej waluty na polską gospodarkę, a 10 proc. na naszą tożsamość narodową.
43 proc. respondentów jest zdania, że Polska nie powinna przyjąć euro. - - poinformowano.
W porównaniu z majem br. poziom poparcia i sprzeciwu wobec przyjęcia przez Polskę wspólnej waluty się nie zmienił. - - wyjaśnili analitycy TNS Polska.
W raporcie wskazano, że od 2010 r. stopniowo rośnie odsetek respondentów, którzy sprzeciwiają się przyjęciu przez Polskę wspólnej waluty. Autorzy raportu zaznaczyli, że od 2010 r. spada też systematycznie odsetek respondentów, którzy spodziewają się korzystnych efektów wprowadzenia euro, jednocześnie rośnie odsetek pesymistów, czyli tych, którzy uważają, że wpływ przyjęcia wspólnej waluty będzie niekorzystny.
Odsetek osób, które uważają przyjęcie przez Polskę euro za coś dobrego, jest najwyższy wśród: 15-19-latków (18 proc.), 20-29-latków (19 proc.), uczniów i studentów (20 proc.), prywatnych przedsiębiorców (21 proc.), osób w dobrej sytuacji materialnej (22 proc.), badanych bardzo zainteresowanych polityką (23 proc.) oraz zwolenników PO (27 proc.) i Ruchu Palikota (21 proc.).
- wyjaśniono w komentarzu.
Odsetek osób sprzeciwiających się wprowadzeniu waluty euro w naszym kraju rośnie wraz z wiekiem - od 31 proc. wśród 15-19-latków do 52 proc. wśród osób w wieku 60 i więcej lat.
- wyjaśniono.
Badanie zrealizowano 2-5 sierpnia br. na reprezentatywnej, losowej 1000-osobowej ogólnopolskiej próbie osób od 15. roku życia. Maksymalny błąd statystyczny dla takiej wielkości próby wynosi +/-3 proc.
W ubiegłym tygodniu minister finansów Jacek Rostowski powiedział, że nasz kraj chce jak najszybciej przystąpić do unii monetarnej, ale najpierw musi się ona uporać z problemami strukturalnymi, które uwidoczniły się w kryzysie. Jednocześnie stwierdził, że Polska ma jeszcze wiele do zrobienia, aby przygotować się do przystąpienia do strefy euro.