>>>Ten program rozliczy cię z fiskusem

Reklama

"Jest szansa, że w nadchodzącym tygodniu złoty będzie się umacniać, głównie do dolara. Wygląda na to, że ponownie mamy trend ucieczki od dolara, a kombinacja słabszego dolara z podwyżką stóp przez RPP i dosyć jastrzębich wypowiedzi członków RPP powoduje, że wielu inwestorów sprzedaje USDPLN. W przyszłym tygodniu złoty może zejść poniżej 2,70 za dolara, a w stosunku do euro poniżej poziomu 3,95. Niewykluczone są poziomu 3,93-3,94" - powiedział PAP diler walutowy BNP Paribas Jan Koprowski.

"W piątek na rynku działo się niewiele, mieliśmy lekkie osłabienie złotego wynikające z realizacji zysków" - dodał. "W przyszłym tygodniu bardzo ważne będą środowe dane GUS o inflacji. Na to inwestorzy będą zwracali uwagę. Ponadto aukcja dwulatek, także w środę, pokaże, jaki jest popyt ze strony inwestorów. Do środy rynek może być stabilny" - powiedział PAP diler rynku długu BRE Banku Paweł Białczyński.

13 kwietnia Ministerstwo Finansów zaoferuje na przetargu obligacje OK0713 za 3-5,5 mld zł, a GUS poda dane o inflacji w marcu. Z piątkowej ankiety PAP wynika, że w marcu CPI wyniósł 3,8 proc. wobec 3,6 proc. w lutym 2011 r. "W piątek rynek po komentarzach Kaźmierczaka otworzył się troszkę niżej w cenach, ale w drugiej części dnia wróciły ceny do poprzednich poziomów" - dodał Białczyński.

Członek Rady Polityki Pieniężnej Andrzej Kaźmierczak w wywiadzie dla agencji Bloomberg opublikowanym w piątek powiedział, że NBP może być zmuszony rozważyć +większe, bardziej zdecydowane+ podwyżki głównej stopy procentowej, jeżeli ceny żywności i surowców spowodują wzrost inflacji rocznej do poziomu powyżej 4 proc.