Na sytuację finansową kobiet wciąż wpływają m.in. niższe zarobki, niższe emerytury oraz przerwy w karierze zawodowej związane z opieką nad dziećmi.

Kobiety gorzej oceniają swoją sytuację finansową

Z badania wynika, że kobiety zdecydowanie rzadziej niż mężczyźni czują finansowy komfort. Tylko niecałe 24 proc. z nich deklaruje, że ich dochody wystarczają zarówno na opłacenie wszystkich zobowiązań, jak i na odłożenie części pieniędzy. Wśród mężczyzn taki poziom stabilności finansowej deklaruje niemal 36 proc.

Reklama

Jednocześnie jedna trzecia kobiet przyznaje, że regularne opłacanie rachunków i innych zobowiązań wymaga od nich znacznego ograniczania wydatków. W podobnej sytuacji znajduje się 22 proc. mężczyzn.

26 proc. Polek bez poduszki finansowej. Kobiety częściej zaciskają pasa [RAPORT]

Jednym z powodów tych różnic pozostaje luka płacowa. W Polsce wynosi ona obecnie od 4,5 do 8,5 proc., zależnie od przyjętej metodologii. Choć jest niższa niż średnia w Unii Europejskiej, która według Eurostatu wynosi około 11 proc., wciąż ma realny wpływ na budżety gospodarstw domowych.

Dane GUS pokazują, że mediana wynagrodzenia brutto mężczyzn wynosi 7543 zł, a kobiet 7045 zł. Jeszcze większa różnica dotyczy emerytur. W tym przypadku luka sięga około 1500 zł na korzyść mężczyzn.

Co ciekawe, mimo gorszej oceny własnej sytuacji finansowej przez kobiety, to mężczyźni częściej deklarują poważne problemy z bieżącymi wydatkami. Brak pieniędzy na podstawowe potrzeby wskazuje 5 proc. mężczyzn i 2 proc. kobiet. Panowie częściej mają też większe zadłużenie.

Kobiety surowiej oceniają swoją sytuację finansową, częściej muszą zaciskać pasa, by wystarczyło na wszystko i mają większe obawy dotyczące wzrostu kosztów życia, przede wszystkim codziennych wydatków. Jednak w gronie dłużników prym wiodą mężczyźni. Odpowiadają aż za trzy czwarte długu wszystkich konsumentów w KRD. Do spłaty mają ponad 31 mld zł, podczas gdy kobiety 9,6 mld zł. Z naszych badań wynika, że mężczyźni częściej czują się zobligowani do brania na siebie dużych wydatków czy zobowiązań, takich jak kredyty – mówi Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Reklama

Różni się także struktura zadłużenia. Ponad połowę zobowiązań mężczyzn stanowią długi alimentacyjne i sądowe. Kobiety częściej mają zaległości wobec firm leasingowych, ośrodków szkoleniowych czy prywatnej opieki medycznej.

Kobiety częściej martwią się rosnącymi kosztami życia

W badaniu wyraźnie widać też różnice w poziomie obaw dotyczących przyszłych wydatków. Aż 62 proc. kobiet obawia się wzrostu cen podstawowych produktów i usług. Wśród mężczyzn takie obawy deklaruje 52 proc.

Nie jest to przypadek. W wielu gospodarstwach domowych to właśnie kobiety częściej odpowiadają za codzienne zakupy, takie jak żywność, środki czystości czy leki.

Więcej kobiet niż mężczyzn obawia się również nagłych, dużych wydatków, np. kosztów leczenia, naprawy samochodu czy remontu mieszkania. Takie obawy deklaruje 49 proc. kobiet i 44 proc. mężczyzn.

Niezależnie od płci ponad jedna piąta Polaków obawia się utraty pracy lub spadku dochodów. Lęk ten jest szczególnie silny wśród osób wychowujących dzieci.

Kobietom trudniej zbudować poduszkę finansową

Jednym z najważniejszych wniosków badania jest skala różnic w poziomie oszczędności. Co piąty Polak nie ma żadnych odłożonych pieniędzy. Wśród kobiet brak oszczędności deklaruje aż 26 proc., podczas gdy wśród mężczyzn – 15 proc.

Na możliwość odkładania pieniędzy wpływa także sytuacja rodzinna.

Obecność dzieci motywuje mężczyzn do oszczędzania, podczas gdy u kobiet efekt jest odwrotny. Kobiety żyjące w większych gospodarstwach domowych częściej deklarują brak poduszki finansowej, w przeciwieństwie do kobiet mieszkających samotnie – zwraca uwagę prezes KRD.

Choć coraz więcej ojców korzysta z urlopów rodzicielskich, przerwy w karierze zawodowej wciąż częściej dotyczą kobiet. Według danych ZUS w 2025 roku mężczyźni stanowili tylko 33 proc. osób pobierających zasiłek macierzyński, a rok wcześniej było to niespełna 34 proc.

Dodatkowo analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że nawet po powrocie do pracy to zwykle matki zostają w domu z chorym dzieckiem. W połowie rodzin robią to kobiety, podczas gdy mężczyźni tylko w 14 proc. przypadków.

Oszczędności kobiet szybciej się kończą

Różnice między kobietami i mężczyznami widać również w odporności finansowej na nagłą utratę dochodu. Mężczyźni częściej mają oszczędności pozwalające utrzymać się przez dłuższy czas.

Ponad jedna piąta z nich deklaruje, że w razie utraty pracy mogłaby utrzymać się przez rok lub dłużej. Wśród kobiet taką możliwość wskazuje 12 proc.

Przez pół roku bez dochodu byłoby w stanie funkcjonować 12 proc. kobiet i 18 proc. mężczyzn. Do trzech miesięcy utrzymałoby się 24 proc. kobiet i 21 proc. mężczyzn.

Są też osoby, których oszczędności wystarczyłyby jedynie na bardzo krótki czas. Poduszkę finansową pozwalającą przetrwać tylko dwa tygodnie ma co dziesiąta kobieta i 6 proc. mężczyzn.

W przypadku problemów finansowych wiele zależy od reakcji dłużnika. Kobiety zazwyczaj są bardziej otwarte w rozmowie z negocjatorem. Chętniej tłumaczą, z czego wyniknęły opóźnienia, opisują swoją sytuację rodzinną czy zawodową i są gotowe szukać wspólnego rozwiązania. Mężczyźni rzadziej wchodzą w szczegółowe wyjaśnienia, a jeśli zaproponowane warunki im nie odpowiadają, nie są skłonni do negocjacji. Tymczasem tam, gdzie pojawia się otwarta rozmowa, znacznie łatwiej o konsensus – podkreśla Jakub Kostecki, wiceprezes Zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Różnice w poziomie oszczędności potwierdzają także dane bankowe. Z analiz VeloBanku wynika, że choć kobiety częściej niż mężczyźni korzystają z lokat i kont oszczędnościowych, to łączna wartość depozytów kobiet jest o około 16 proc. niższa niż mężczyzn.

***Badanie "Portfele Polaków u progu 2026 roku: oszczędności i obawy" zostało przeprowadzone przez IMAS International w grudniu 2025 roku na reprezentatywnej grupie 1003 konsumentów.