Bez OFE emerytury obecnych 30-latków będą jeszcze bardziej głodowe, niż przypuszczano. Zagrożone są też oszczędności na giełdzie - czytamy w "Pulsie Biznesu".
Gazeta pisze, że według wyliczeń Instytutu Badań Strukturalnych, planowane przez rząd "rozmontowanie" OFE sprawi, że przewidywany spadek wysokości emerytur będzie jeszcze bardziej dotkliwy. Pracownik, który pozostanie w II filarze, będzie miał na starość nieco wyższe świadczenie niż ten, który da się przekonać rządowi do przeniesienia emerytalnych oszczędności do ZUS.

Według Instytutu, pozostanie w OFE opłaca się zwłaszcza osobom młodym. Dla mężczyzny urodzonego w 1982 roku, który przez całą swoją karierę zawodową odkładał składkę do OFE, emerytura będzie wynosiła 41,4 procent jego pensji. Jeśli płaciłby składkę jedynie do ZUS, na starość może liczyć tylko na 37,6 procent.
Więcej szczegółow na ten temat - w "Pulsie Biznesu".