W ciągu kilku dni premier Donald Tusk zapozna się z rezultatami przeglądu emerytalnego. Ostateczne decyzje rządu w tej sprawie spodziewane są w maju. Z opisanych przez DGP rekomendacji większość zapewne znajdzie się w projekcie ustawy dotyczącej wypłat emerytur z II filaru oraz nowelizacji ustaw o PIT i innych.

Emerytury z II filaru dożywotnie

Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych (IGTE) proponuje, by emerytury z II filaru były do wyboru – albo czasowe, albo dożywotnie na mniej korzystnych warunkach. Rząd to odrzuca. Ta propozycja nie zabezpiecza dobra emerytów. Proponujemy dożywotnią emeryturę wypłacaną ze środków zgromadzonych w ZUS i z OFE – mówi DGP minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. IGTE się broni.

Ja nie traktuję tej propozycji jako ostatecznej, ale jako punkt wyjścia do debaty  mówi DGP Wojciech Nagel, prezes IGTE. Choć minister w kancelarii premiera Adam Jasser nie wykluczył wczoraj, że propozycja IGTE byłaby do przyjęcia – gdyby wprowadzić możliwość dobrowolnych ubezpieczeń w OFE i wybór strategii inwestowania.

Emerytury z II filaru wypłacane z ZUS

To kolejna rekomendacja, której wejście w życie jest przesądzone. Alternatywą byłoby powołanie zakładów emerytalnych przez OFE, na co w rządzie nie ma zgody. Zwolennikami wypłat przez ZUS są szefowie dwóch kluczowych w tej sprawie resortów: pracy i finansów, oraz przewodniczący Rady Gospodarczej przy premierze Jan Krzysztof Bielecki. Jednocześnie resorty finansów i pracy argumentują , że by chronić oszczędności emerytalne przed wahaniami rynkowymi, należy przenieść je do ZUS jeszcze przed osiągnięciem wieku emerytalnego przez przyszłego emeryta. Pierwotnie resort pracy proponował, by były to trzy lata, z kolei Ministerstwo Finansów chce 10 lat. Jak wynika z informacji DGP, ten wariant jest obecnie najbardziej prawdopodobny.

Zniesienie opłat za przekazanie składki OFE

Rekomendacja ma szanse zrealizowania. Pierwotnie opłata za przekazanie składki wynosiła 7 proc. W zeszłej kadencji została zmniejszona do 3,5 proc. Teraz pojawiła się propozycja, by znieść ją w całości. To miałoby zwiększyć oszczędności emerytalne.

Zmniejszenie opłat za zarządzanie

Tu, pobodnie jak przy poprzedniej propozycji, rząd myśli o tym, by zmniejszyć zyski OFE, tak by więcej pieniędzy zostało na kontach oszczędzających w OFE.

Wprowadzenie ulg podatkowych na III filar

Zachęcanie Polaków do oszczędzania na IKE czy na IKZE jest w interesie przyszłych emerytów. Dotychczas mało było wpłat na IKZE i dlatego warto pomyśleć o większych zachętach do oszczędzania – mówi DGP minister pracy Władysław Kosiniak-Kamysz. Obecnie z założonych 469 tys. indywidualnych kont zabezpieczenia emerytalnego czynnych jest zaledwie 32 tys. Dlatego resort chciałby zwolnienia w całości lub w części wypłat z IKZE z podatku dochodowego. Ma to uzupełnić istniejącą ulgę. Dziś wpłaty na IKZE do wysokości 4 proc. podstawy wymiaru składki na ubezpieczeni społeczne oszczędzającego z poprzedniego roku mogą być odliczone od podstawy opodatkowania.

W toku konsultacji do tych rekomendacji mogą zostać dodane następne. Niewykluczone, że kolejne zostaną zgłoszone w Sejmie, gdzie każda z opozycyjnych partii ma własną receptę na to, co zrobić z OFE i systemem emerytalnym. Najpopularniejszy postulat to dobrowolność ubezpieczeń w OFE. – To może być poddane pod dyskusję i debatę, ale nie należy zmieniać warunków w trakcie gry – mówi DGP Wojciech Nagel.

Dwa modele nacjonalizacji OFE

Nacjonalizację funduszy emerytalnych w Argentynie ogłosiła w 2008 r. prezydent Cristina Fernandez de Kirchner. Wśród powodów były m.in. wysokie prowizje pobierane przez fundusze oraz konieczność dopłacania do nich przez rząd. W momencie nacjonalizacji Argentyńczycy mieli odłożone na swoich kontach 30 mld dol. Ta suma rocznie zwiększała się o 5 mld dol. Środki te przelano do ANSES – argentyńskiego odpowiednika ZUS. Z tych pieniędzy 6,8 mld dol. zostało przeznaczone w latach 2009–2011 na inwestycje infrastrukturalne, kredyty z rządowymi dopłatami i programy edukacyjne. Obecną kondycję ANSES chwali nawet liberalny magazyn brytyjski „The Economist”. Jego aktywa wzrosły do 46 mld dol. dzięki rosnącej giełdzie i corocznym rządowym dopłatom. W 2015 r. instytucja po raz pierwszy ma przynieść dochód. Tygodnik chwalił również powołanie na prezesa funduszu ekonomisty Diega Bossio.

Do upaństwowienia OFE doszło także na Węgrzech. W 2010 r. minister finansów Gyorgy Matolcsy ogłosił, że zamierza zlikwidować II filar, w którym przez 13 lat istnienia Węgrzy zdołali zgromadzić 13,7 mld dol., czyli 10 proc. ówczesnego węgierskiego PKB. Rząd postawił ultimatum: albo przenosiny do państwowego systemu, albo utrata 70 proc. państwowej emerytury (później się z tego wycofano). Ostatecznie opcję państwową wybrało 97 proc. klientów. Z tego względu wiele funduszy emerytalnych zostało zamkniętych. Krytyczny względem działań rządu dziennik „Vilaggazdasag” donosił, że zostało ich ok. 2,6 mld dol. Większość z pieniędzy z OFE rząd przeznaczył na spłatę zadłużenia zagranicznego.

Cypryjski parlament także zaproponował nacjonalizację funduszy emerytalnych. Była to odpowiedź na konieczność uzbierania 6 mld euro koniecznych do ratowania banków. Pomysł jednak zarzucono.