Politycy SLD zorganizowali w niedzielę w warszawskim Parku im. Marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego przy ul. Rozbrat piknik, podczas którego rozdawali gazetki i ulotki pod hasłem "nie dla pracy do 67 roku życia". W pikniku wzięło udział kilkaset osób.
Ustawę, która wydłuża i zrównuje wiek emerytalny kobiet i mężczyzn podpisał w ostatni piątek prezydent Bronisław Komorowski.
Do decyzji tej odniósł się w swym niedzielnym wystąpieniu na pikniku Miller. - podkreślił Miller.
- dodał szef SLD.
Miller zapowiedział, że w przyszłym Sejmie, jeśli tylko SLD będzie mieć więcej mandatów niż obecnie (teraz ma 25),
- powiedział lider SLD.
Poinformował też, że SLD zebrał wymagane ustawowo 500 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum, w którym Polacy mieliby się wypowiedzieć, czy zgadzają się pracować do 67 roku życia. - zaznaczył Miller.
Lider SLD zapowiedział też, że jego klub zaskarży ustawę wydłużającą wiek emerytalny do Trybunału Konstytucyjnego.
Zgodnie z ustawą emerytalną, od 2013 r. wiek emerytalny będzie wzrastał o trzy miesiące każdego roku. Tym samym mężczyźni osiągną docelowy wiek emerytalny (67 lat) w 2020 r., a kobiety - w 2040 r. Nowe regulacje przewidują też możliwość przejścia na wcześniejszą, tzw. częściową emeryturę.
Niedzielny piknik miał też akcent piłkarski. Działacze Sojuszu rozdawali warszawiakom szaliki w barwach biało-czerwonych z logo SLD. Miller życzył polskiej reprezentacji piłkarskiej "olśniewającego sukcesu".
- zachęcał szef Sojuszu.