Rosyjska ropa z kolejną ulgą
Licencja zwalniająca po raz drugi Rosję z sankcji została wydana przez amerykański resort finansów w piątek. Doszło do tego wbrew wcześniejszej zapowiedzi szefa tego ministerstwa, Scotta Bessenta, że Stany Zjednoczone nie przedłużą Moskwie tego zwolnienia. Decyzja została opublikowana w dniu, w którym odnotowano spadki cen ropy na globalnych rynkach w związku z ogłoszeniem przez Iran otwarcia cieśniny Ormuz (jak się potem okazało, chwilowego). Bessent uzasadniał udzielenie pierwszej licencji, która wygasła 11 kwietnia, dążeniem do obniżenia cen ropy. Jego resort w żaden sposób nie odniósł się do wydania nowego zwolnienia.
Mowa o limicie ceny, jaki grupa państw G7, w tym Stany Zjednoczone i Unia Europejska, wprowadziły wobec rosyjskiej ropy transportowanej drogą morską. Takie obostrzenie miało na celu zmniejszenie dochodów rządu w Moskwie ze sprzedaży ropy i tym samym utrudnienie mu finansowania wojny w Ukrainie. Jednocześnie nie uderzyło w światowe przepływy surowca.
Nowa licencja dotyczy rosyjskiej ropy załadowanej na tankowce przed 17 kwietnia
Nowa licencja wydana przez USA zawiesza maksymalną cenę za baryłkę rosyjskiej ropy, która została załadowana na tankowce przed 17 kwietnia. Umożliwia więc sprzedaż surowca po cenach rynkowych bez kar wynikających z sankcji USA.
- Rozumiemy, że wyjątek, który Stany Zjednoczone ponownie przyznały, jest ograniczony czasowo i dotyczy statków, które już znajdują się na morzu - powiedział w poniedziałek rzecznik KE, komentując decyzję amerykańskiego resortu finansów.
Rosja nie powinna zarabiać na wojnie z Iranem
- Jesteśmy przekonani, że pułap ceny na ropę naftową i sankcje wobec Rosji pozostają uzasadnione i aktualne, również w obecnej sytuacji zmienności na rynkach ropy naftowej - zaznaczył. - Pułap cen ropy naftowej skutecznie ograniczył rosyjskie dochody z eksportu ropy, jednocześnie utrzymując stabilność rynków ropy naftowej - podkreślił Cardoso.
- Rosja nie powinna czerpać korzyści z wojny z Iranem, co wielokrotnie już mówiliśmy - dodał.
Rosja największym beneficjentem konfliktu na Bliskim Wschodzie
Jak podawała wcześniej KE, od początku konfliktu na Bliskim Wschodzie, który Stany Zjednoczone i Izrael rozpoczęły 28 lutego br. atakiem na Iran, Rosja zarabia średnio 150 mln dolarów dziennie na dodatkowych przychodach ze sprzedaży ropy. Czyni ją to prawdopodobnie największym beneficjentem wojny USA i Izraela przeciwko Iranowi.
UE proponuje całkowity zakaz transportu rosyjskiej ropy drogą morską
KE zaproponowała, by w ramach 20. pakietu sankcji Unia Europejska wprowadziła całkowity zakaz transportu rosyjskiej ropy drogą morską. Taki środek zastąpi stosowany obecnie pułap cenowy, uniemożliwiając podmiotom w UE świadczenie jakichkolwiek usług związanych z przewożeniem tego surowca z Rosji.
Do prac nad 20. pakietem wobec Rosji ministrowie spraw zagranicznych państw UE wrócą we wtorek na posiedzeniu w Luksemburgu. Do tej pory blokowały go Węgry. Pod znakiem zapytania stało też to, czy UE wprowadzi taki zakaz sama, bez partnerów z grupy G7, w tym Stanów Zjednoczonych.
Z Brukseli Magdalena Cedro