Dziennik Gazeta Prawana logo

Ciszej tam na górze. Polacy nie chcą samolotów nad głowami

dzisiaj, 12:52
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
LOTNISKO, POZNAŃ
LOTNISKO, POZNAŃ/Shutterstock
Koniec z nocnym hałasem na lotniskach. W Poznaniu wprowadzono zakaz lotów, podobny do tego, który działa już w Warszawie. Port musiał dostosować się do norm hałasu. Jest jednak druga strona medalu. Zakazy to efekt rozlewania się miast i lotnisk położonych zbyt blisko osiedli.

Poznań wprowadza "ciszę nocną" dla samolotów

Na lotnisku Poznań-Ławica ruch w godzinach nocnych 1–5 zostanie ograniczony niemal do zera. Wyjątkiem mogą być loty państwowe, ratunkowe oraz lądowania awaryjne. Poza tym wylądują też samoloty opóźnione "z przyczyn całkowicie niezależnych od przewoźnika".

Nie chcemy, by samoloty hałasowały w środku nocy – zapowiada Grzegorz Bykowski, prezes Portu Lotniczego Poznań-Ławica, i dodaje: – To z naszej strony gest dobrej woli i wyciągnięcie ręki do mieszkańców, którzy żyją w okolicy lotniska. (…) (Natomiast – red.) przewoźnicy operujący z Ławicy potrzebują większej swobody w planowaniu swoich operacji późnym wieczorem i wczesnym rankiem. W zamian, z wyprzedzeniem, wprowadzamy maksymalne ograniczenie startów i lądowań w środku nocy.

Lotniska w miastach hałasują. Stąd ograniczenia

Wspomniany wyżej "gest dobrej woli" to pewna przesada. Operacje (starty i lądowania) w godzinach 22–6 regulują przepisy. Chodzi o kwestie hałasu, kluczowe dla obszarów gęsto zaludnionych.

To właśnie hałas był realną przyczyną wprowadzenia pierwszego nocnego zakazu lotów w Polsce – na lotnisku Chopina w Warszawie. Obecnie nie można tam latać w godzinach 23:30–5:30, poza wymienionymi powyżej wyjątkami. Dziś jest to spory problem dla portu będącego na granicy przepustowości.

W przypadku lotnisk "miejskich" hałas nie może przekraczać 50 dB. Zdaniem PPL oraz Ministerstwa Infrastruktury to zbyt wyśrubowane normy. Resort chce je złagodzić.

– Musimy tak zracjonalizować przepisy środowiskowe, żebyśmy mogli konkurować również z rynkami europejskimi. Dzisiaj polskie regulacje dotyczące hałasu są jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Przepisy ograniczają możliwości portów – mówił niedawno, na spotkaniu z branżą lotniczą, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za lotnictwo, Maciej Lasek.

Będzie głośniej?

Sprawa jest istotna. Polskie Porty Lotnicze (PPL) wpisały "uregulowanie kwestii hałasu" jako szósty najważniejszy punkt w swojej strategii na obecny rok.

– Od lat mamy barierę rozwojową, jeśli chodzi o tę kwestię. Lotnictwo z jakichś względów zostało potraktowane najbardziej rygorystycznie. Nie chcemy jako branża bardziej hałasować. Zrobiliśmy dużo, aby zminimalizować hałas, np. poprzez wymianę floty. Bez strat dla mieszkańców jesteśmy w stanie rozwijać się w sposób zrównoważony – powiedział Łukasz Chaberski, prezes PPL.

Jak dodał, rozpoczął się już dialog ze wszystkimi sąsiadami lotniska Chopina. Ma on doprowadzić do zwiększenia możliwości operacyjnych stołecznego portu.

Druga strona medalu: chaos urbanistyczny

Dlaczego Poznań wprowadza ograniczenia? Nawet w komunikacie lotniska jasno napisano, że w ostatnich latach w okolicy wyrosła gęsta zabudowa mieszkaniowa. Port położony jest ok. 7 km od centrum.

Tego drugiego faktu nie da się zmienić. Spójrzmy jednak na inwestycje. To samorząd wydawał zgody na kolejne osiedla, coraz bardziej zbliżając się do hałaśliwego lotniska. Pozwolił na rozlewanie się miasta w tę stronę.

W Warszawie sytuacja jest jeszcze bardziej absurdalna. Jednym z powodów budowy Portu Centralnego jest brak miejsca na Okęciu. Nie da się tam "wcisnąć" kolejnego pasa startowego, budynku terminala czy miejsc postojowych dla samolotów. To efekt złego planowania. Miejską obwodnicę przysunięto zbyt blisko lotniska, a w okolicy pozwolono na zabudowę.

Jak to się skończyło? Nawet zwolennicy lotniska Chopina – jak minister Lasek – przyznają, że funkcjonowanie tego portu coraz bardziej traci sens. Obecna rozbudowa, planowana na lata 2027–2029, "wyciśnie" z tego terenu sto procent możliwości. A i tak prawdopodobne jest, że miejsca dla wszystkich chętnych linii lotniczych zabraknie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj