Rząd: Emerytury będą o 25 procent niższe
Tysiące Kowalskich głowią się, jak przejść na emeryturę w tym roku, bo od przyszłego wchodzi reforma, na której stracą. Jak zostaną klientami ZUS dopiero w 2009 roku, to będą dostawać od Zakładu o jedną czwartą mniej. Rząd radzi, byśmy w ogóle nie myśleli o odpoczynku, tylko pracowali, aż starczy sił. W przeciwnym razie musimy się pogodzić z niższymi emeryturami.
- Nauczyciele stracą pomostówki już w tym roku
- Za nasze pieniądze bawią się w Chorwacji
- Dziesięć sposobów na podwyższenie emerytury
- Policz sobie emeryturę
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-02-13

temp. min -25°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"I my tego nie unikniemy. Gdy ludzie zobaczą pierwsze odcinki z niską emeryturą, zrozumieją to" - mówi "Gazecie Wyborczej" Agnieszka Chłoń-Domińczak,
wiceminister pracy, która radzi, by "pracować dłużej niż obowiązujący teraz wiek emerytalny".
Dziennik przytacza wyliczenia rządu, które tłumaczą te słowa. Okazuje się, że wchodząca w przyszłym roku reforma "odchudzi" emerytury niektórych Polaków nawet o 25
procent.
Przykład? Nauczycielka w wieku 45 lat z pensją 2 tysiące złotych brutto, gdyby przeszła na emeryturę w tym roku, dostałaby teraz od państwa 1200 złotych. To bardzo mało. Ale kobieta
miałaby jeszcze mniej - bo 880 zł miesięcznie - gdyby wyliczono jej świadczenie według nowych zasad.
Chłoń-Domińczak mówi więc, że grupy zawodowe, które za wszelką cenę walczą o tzw. pomostówki, robią sobie krzywdę. "Bo walczą o zachowanie wcześniejszych emerytur, a to się
po prostu nie opłaca" - twierdzi wiceminister.
Chodzi o to, że pracując dłużej, więcej odłożymy na swoim koncie w Otwartym Funduszu Emerytalnym oraz na rachunku w ZUS. Od przyszłego roku wchodzi bowiem reforma, która polega na tym, że
emerytury nie będą wyliczane według skomplikowanych wzorów matematycznych, lecz zależeć będą od tego, ile zaoszczędziliśmy na naszych kontach w okresie naszej aktywności zawodowej.




























































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!