Dziennik Gazeta Prawana logo

PKB byłby chudszy bez prostystucji, narkotyków i przemytu

10 września 2014, 07:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Plik banknotów stuzłotowych
Plik banknotów stuzłotowych/Shutterstock
Prostytucja, obrót narkotykami i przemyt pomogą rządowi obniżyć deficyt. Ale nieznacznie. Mniej niż 1 proc. - o tyle wzrośnie PKB dzięki uwzględnieniu w rachunkach narodowych wyników działalności nielegalnej.

GUS musi to zrobić, bo takie są ustalenia z Komisją Europejską. Oficjalnie Komisji chodzi o to, żeby dzięki nowym jednolitym zasadom wyliczania PKB w całej Unii Europejskiej móc zweryfikować wielkość składek członkowskich wpłacanych przez poszczególne kraje wspólnoty. Wliczanie nielegalnej gospodarki do PKB dzieje się przy okazji przyjęcia nowych zasad rachunkowości (ESA 2010), według których wszystkie kraje członkowskie mają wyliczać swój produkt krajowy brutto.

Urząd na nowo przeliczy dane za poprzednie lata (począwszy od 1995 r.), zmiany obejmują m.in. takie wielkości, jak produkcja globalna, spożycie oraz eksport i import. Swoje ustalenia ogłosi za dwa tygodnie. Do tego czasu nie chce ujawniać ani metodologii przyjętej przy wyliczaniu skali czarnej strefy gospodarki, ani tym bardziej szczegółowych wyników. To, że PKB wzrośnie o mniej niż 1 proc., to jak dotąd jedyna informacja, jaką się podzielił.

Próby oszacowania nielegalnej gospodarki GUS podejmował już wcześniej. Zajmuje się tym Ośrodek Badań Gospodarki Nieobserwowanej w Urzędzie Statystycznym w Kielcach, który wyspecjalizował się już w mierzeniu szarej strefy gospodarki. Szara strefa tym się różni od czarnej, że – mówiąc w skrócie – obejmuje działalność z zasady legalną, ale nieujawnioną. Czyli np. nieopodatkowaną sprzedaż albo zatrudnianie na czarno.

Analitycy urzędu w Kielcach, wyliczając wielkość działalności nielegalnej, opierali się na administracyjnych źródłach danych, sięgając m.in po raporty ośrodków naukowych, instytucji badawczych, dane policji i innych służb, informacje z ministerstw. GUS sam nie prowadził badań – z wyjątkiem sprawdzenia spożycia papierosów, które posłużyło mu do oszacowania skali przemytu. W wyliczaniu wartości kontrabandy analitycy GUS skupili się właśnie na przemycie wyrobów tytoniowych, uznając, że to on dominuje na rynku przemytniczym.

Ekonomiści zwracają uwagę, że skutkiem ubocznym przyjęcia nowej metody wyliczania produktu krajowego brutto będzie spadek deficytu finansów publicznych liczonego w procentach PKB. Ale – dodają – zmiana ta nie ma już tak dużego znaczenia jak jeszcze rok temu, gdy trwały dyskusje na temat ryzyka przekroczenia przez dług publiczny progów ostrożnościowych (liczonych również w procentach PKB).

– wyjaśnia Rafał Benecki, główny ekonomista Banku ING.

Minister finansów Mateusz Szczurek zadeklarował ostatnio, że deficyt spadnie w przyszłym roku do 2,7 proc. PKB, czyli poniżej wymaganego przez Komisję Europejską poziomu 3 proc. PKB. Ekspert ING wylicza, że zwiększenie PKB o ok. 15–16 mld zł – czyli o wartość dochodów z prostytucji, przemytu, i obrotu narkotykami – może go dodatkowo zmniejszyć do 2,68 proc.

– zauważa.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj