Faktycznie w podziemnych magazynach gazu koncernu Naftohaz jest 7,2 mld m sześc. gazu, a powinno być ponad 20 mld m sześc. Ja tego gazu nie ukradłem - mówi premier Ukrainy Arsenij Jaceniuk - pisze gazeta.pl. Premier nie wie, skąd się ta różnica wzięła i kto albo sfałszował księgi, albo sprzedał na lewo surowce.

Prokuratura będzie się w tej sprawie domagać od byłego szefa Naftohazu za rządów Wiktora Janukowycza - Jewgienija Bakulina, którego aresztowano pod koniec marca.