Długa historia budowlanych obsuw Chińczyków od autostrady
Problemy z podwykonawcami, import taniej siły roboczej z Chin i obsuwy - "DGP" sprawdził, w jaki sposób budowniczy A2, firma COVEC, realizował swoje inwestycje na świecie.
- Kto popełnił przestępstwo? PiS idzie do prokuratury ws. A2
- Chińczycy nie dali sobie rady z A2. Mogą za to sprzedawać alkohol
- Co z A2? Tusk zlecił analizę byłemu premierowi
- Niemiecka gazeta: Polsce grozi klęska na Euro 2012
- Opóźnienia zagrażają Euro 2012. Miażdżący raport NIK
- Służby specjalne ostrzegały premiera przed Chińczykami
- Rząd Tuska jednak dotrzymuje obietnic. I to na drogach!
- Niech straty pokryje chińskie państwo
- Nieprawidłowości przy wyborze Covec? PiS donosi do prokuratury
- Nad A2 wisi fatum? Historia "pechowej" autostrady
- Chiny wyprzedziły Amerykę! Zużywają najwięcej energii na świecie
- Chińczycy mają propozycję. Odpowiedź w poniedziałek
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Do czasu skandalu w Polsce 99 proc. problemów COVEC dotyczyło jednak Afryki.
– Recepta Chińczyków na sukces jest prosta: niska cena i wsparcie finansowe rządu w Pekinie. Później niska cena zamienia się w niską przewidywalność. To reguła – ocenia dla „DGP” Swen Grimm z Center for Chinese Studies (CCS) w RPA, który badał inwestycje COVEC. W Angoli firma zbudowała szpital, który po oddaniu do użytku zaczął się walić.
Z kolei w RPA realizowała część rządowego zlecenia – budowę systemu irygacyjnego VRESAP. Chińczycy zażądali 61 mln dol. – o 14 mln mniej niż najtańszy konkurent. Szybko zaczęły się problemy, bo COVEC płacił inżynierom 50 proc. stawki. W RPA nie było chętnych, ściągano ich z Chin. W efekcie inwestycja zakończyła się wielomiesięcznym opóźnieniem. Podobnie jak w kenijskim Kismu – tu COVEC zbudował lotnisko z rocznym poślizgiem. A w Zambii firma zerwała kontrakt na budowę kompleksu rządowego, bo zamawiający – partia UNIP – stracił władzę.
Poza Afryką COVEC pracował dla rządu Fidżi. I tu miał problemy. Zobowiązał się do wybudowania do połowy 2005 r. autostrady. W 2006 r., po prawie pięciu latach budowy, okazało się, że gotowe jest 35 proc. inwestycji. Władze Fidżi, które utopiły w autostradzie 34 mln dol., zerwały kontrakt. Chińczycy tłumaczyli, że budowa poległa z powodu ulewnych deszczy.
Jak wyliczył CCS, aż 70 proc. zagranicznych inwestycji COVEC nie wykracza poza Afrykę. Koncern jest narzędziem rządu w utrwalaniu gospodarczych wpływów w regionie. Mapa inwestycji pokrywa się z geopolityczną listą priorytetów Pekinu. COVEC inwestuje w Angoli – tam Chiny kupują surowce energetyczne. W RPA – to najważniejszy partner handlowy w Afryce. I w Botswanie – tu Chiny są drugim importerem diamentów. W Europie koncern na celownik wziął najuboższy kraj kontynentu – Mołdowę. W 2009 r. chiński rząd kusił Kiszyniów kredytem wartym 1 mld dol. za zapewnienie COVEC uprzywilejowanej pozycji na lokalnym rynku. Po nieudanych przymiarkach do Mołdowy spróbowano w Polsce. Warszawa dała się złapać.
Ale w Polsce z COVEC miało być inaczej. Mieliśmy być jego bramą do Europy. Wiarygodności dodawało to, że jest częścią chińskiego koncernu CREC (China Railway Group Limited), notowanego na giełdzie w Hongkongu, którego właścicielem jest państwo. Nadzoruje je minister kolejnictwa, którym do niedawna był Liu Zhijun. Na początku roku odszedł on ze stanowiska w atmosferze skandalu, oskarżony o zdefraudowanie 150 mln dol. Teraz problemy ma podległa mu niegdyś firma.
















































~Fryzjer Felek2011-06-08 22:27
NIE MOŻNA WINIĆ LUSTRA ANI TYM BARDZIEJ CHIŃCZYKÓW ZA TO, ŻE SIĘ MA KRZYWY RYJ I ROBI SZEMRANE INTERESY!
~Chuligan Warszawski2011-06-08 22:24
~observ2011-06-08 10:43
Tusk postawił Polskę w gronie światowych liderów: Angola, Zambia, Kenia, RPA, Fidżi. Liderów zacofania gospodarczego oczywiście. Ale młote wykrztałdzone z dórzych miazt dalej bendą naciągać rajTuski w sondażach.
_____________
Zapomniałeś dodać: I W DZIEDZINIE KOMPLETNEJ NIEUDOLNOŚCI W PROWADZENIU JAKICHKOLWIEK NEGOCJACJI GOSPODARCZYCH!
Powtórzę - POLSKA JEST ŚWIATOWYM LIDEREM W DZIEDZINIE KOMPLETNEJ NIEUDOLNOŚCI W PROWADZENIU JAKICHKOLWIEK NEGOCJACJI GOSPODARCZYCH!!!
I ZAWSZE DA SIĘ WYROLOWAĆ JAK DZIECKO, A CO NAJWYŻEJ NA OTARCIE ŁEZ PROTEKCJONALNIE POKLEPAĆ PO RAMIENIU!
Kiedyś była taka piosenka: "Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka!", ale teraz frajersko-złodziejskie sitwy kolesiów z Gdańska, Wrocławia i Krakowa wyparły pozostałych przy życiu Warszawiaków i pogrążają polską gospodarkę w chaosie i prowadzą ją do ruiny!
Czy jakiś prawdziwy Warszawiak dałby się paru przebranym w garnitury, chytrym i pazernym, ale w istocie głupawym Chńczykom wpuścic w taki kontrakt jak ten z COVEC, skoro podane wyżej informacje o wyczynach tego koncernu na całym świecie były dostępne przed jego zawarciem!??
Jestem bankowo przekonany, że nie!
Bo jak można klauzulę o karach umownych w wysokości 740 mln wstawić do kontraktu, jeśli na kontach tego koncernu w Polsce jest możliwe do zabezpieczenia zaledwie 130 mln? Trzeba być chorym umysłowo palantem!
~Buchalter2011-06-08 15:43
~Chuligan Warszawski2011-06-08 15:34
Powtórzę - POLSKA JEST LIDEREM W DZIEDZINIE KOMPLETNEJ NIEUDOLNOŚCI W PROWADZENIU JAKICHKOLWIEK NEGOCJACJI GOSPODARCZYCH!!!
I ZAWSZE DA SIĘ WYROLOWAĆ JAK DZIECKO, A CO NAJWYŻEJ PROTEKCJONALNIE POKLEPAĆ PO RAMIENIU!
_++_
Kiedyś, za PRL-u, kiedy pozyskiwanie dolara było priorytetem gospodarczym, a na czarnym rynku jego cena oscylowała w granicach 80-100 złotych - jedna z central handlu zagranicznego pobiła rekord głupoty, sprzedając polskie obrabiarki do Indii przy zastosowaniu "przelicznika" 1 $ = 186 złotych, czyli de facto kupili w Indiach dolary po kursie dwa razy większym od czarnorynkowego!
Ale to był rekord PRL-owski, który notorycznie jest bity na głowę przez cwaniaczków, którzy niestety nigdy nie stali pod Pewexem, a teraz bez żadnego przygotowania zasiedli w ministerialnych fotelach!
~Sebas2011-06-08 14:45
Bardzo jestem ciekawy, jak dalej potoczą się losy ministra Grabarczyka po całej tej historii z COVECEM. Słucham sobie codziennie rano RMF-u i np. wczoraj w Kontrwywiadzie była rozmowa z Tomaszem Tomczykiewiczem, przewodniczącym klubu PO. Oczywiście padło pytanie o losy ministra Grabarczyka. I co najciekawsze - pan minister raczej nie musi się obawiać o swoje losy. Bo niby czemu, skoro premier ocenia go za całokształt pracy, a nie za pojedyncze niepowodzenia - taka była odpowiedź. No nie wiem, moim zdaniem konsekwencje powinien ponieść, bo sytuacja z Chińczykami jest głównie jego dziełem...
~trew2011-06-08 14:18
Korporacja COVEC nie prowadzi i nie prowadzi żadnych inwestycji w Polsce. Firma Covec która prowadziła budowę autostrady A2 nie ma z KORPORACJĄ COVEC nic wspólnego, ktoś z Hong - Kongu podszył się pod tą firmę!
~student2011-06-08 13:02
wy wybraliście tę "władzę"! to teraz macie! i ani pół złego słowa nie chcę słyszeć!
~tokyo2011-06-08 11:59
po wpadce z chińczykami cały rząd do dymisji z prezydentem na czele,Palikot prezydentem musi zostać.
~ac-ki2011-06-08 11:57
Rzad zadba ,,by zyło sie lepiej"
ycja ma opowiadać o zielonej wyspie
Rząd zakaże zgromadzeń?
Premier Donald Tusk wpadł na nowy pomysł, w jaki sposób można spróbować zamknąć usta niezadowolonym z rządów PO - PSL obywatelom i opozycji podczas kampanii wyborczej przed jesiennymi wyborami parlamentarnymi.
Na wczorajszym spotkaniu z reprezentantami klubów parlamentarnych w sprawie polskiej prezydencji w Unii Europejskiej szef rządu postulował, aby w tym okresie nie były organizowane żadne wielkie manifestacje. Do opozycji zaapelował, by powstrzymała się od krytykowania tego, co się dzieje w kraju. To bowiem ma, rzekomo, szkodzić wizerunkowi Polski.
Gdy niedawno podległa Donaldowi Tuskowi Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego weszła o 6.00 do mieszkania człowieka prowadzącego stronę w internecie, na której naśmiewano się z prezydenta Bronisława Komorowskiego - mimo że poszkodowanym okazała się osoba z obozu PO - sprawa odbiła się głośnym echem w mediach. Premier odegrał więc teatrzyk, w którym wzburzony skrytykował podjęcie przez podległe mu służby specjalne działań nieadekwatnych do sytuacji.
Do niepokornych wobec władzy wysłano jednak jasny sygnał, iż służby specjalne czuwają, a wobec swoich krytyków rząd nie będzie przebierał w środkach. Tym razem jednak premier Tusk postanowił zadziałać "sposobem" i wpadł na pomysł subtelniejszych działań zmierzających do zamknięcia ust swoim krytykom i zdezawuowania pojawiających się krytycznych uwag odnoszących się do efektów pracy rządu Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. A wykorzysta do tego rozpoczynającą się od lipca naszą półroczną prezydencję w Unii Europejskiej. Każde słowo krytyki wobec obecnego rządu miałoby być traktowane jako "szkodzące wizerunkowi Polski, która przewodzi Unii Europejskiej".
~autobahn2011-06-08 11:22
W Polsce minister odpowiedzialny za budowę autostrad to prawnik miernota czyli Grabarczyk
~daba2011-06-08 11:20
Dlaczego nie pisaliście o tym zaraz po wygraniu przez nich przetargu.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!