Oni stracą fortunę na wypadku Kubicy
Wypadek Roberta Kubicy uderzy w polskie firmy. Brak naszego kierowcy w Formule 1 przekreśli plany stacji telewizyjnej, by zarobić fortunę - transmisji nie będą oglądać sezonowi kibice.
- Stan zdrowia Kubicy znów się poprawił. Kolejne operacje w czwartek
- Ktoś z nich zastąpi Kubicę w bolidzie Lotus Renault
- "Kubica da radę, na górze 'ktoś' go kocha"
- Włoscy prokuratorzy zrekonstruują wypadek Kubicy
- Heidfeld: Drogi Robercie wracaj do zdrowia
- Szef Renault: Staramy się dowiedzieć, czy Kubica wrócić do F1
- Najgorsze minęło. Kubica może opuścić oddział intensywnej terapii
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Absencja Roberta Kubicy w Formule 1 przełoży się na niższą oglądalność telewizyjnych transmisji. To uderzy we wpływy reklamowe Polsatu, który ma wyłączność na transmisję Formuły 1. W ubiegłym roku telewizja zarobiła na wyścigach ok. 30 mln zł.
Eksperci od marketingu sportowego uważają, że jest jeszcze za wcześnie, by określić, jak dużo może stracić Polsat. Wszystko będzie zależało od tego, ilu kibiców przestanie oglądać Formułę 1. Jednak rozmówcy „DGP” są zgodni, że powrót do sytuacji sprzed epoki Kubicy, kiedy wyścigi oglądało ok. 100 tys. widzów, nie jest już możliwy.
Piotr Jakubik z agencji marketingu sportowego Sport Evolution uważa, że spadek oglądalności może sięgnąć 50 proc. To spowoduje, że czas antenowy w trakcie transmisji straci na wartości, co przełoży się na niższe przychody Polsatu. Część firm może zrezygnować z reklamowania się podczas Formuły 1.
"Reklamodawcy patrzą na słupki oglądalności. Jeśli liczba widzów nie będzie ich satysfakcjonowała, umieszczą swoje reklamy gdzie indziej" - twierdzi Michał Gradzik z Pentagon Research. Dodaje, że spadek oglądalności może wynieść nawet 70 proc.
Większym optymistą jest Paweł Dejmek z firmy Ciszewski Marketing Sportowy. Według niego tylko co piąty telewidz zrezygnuje z oglądania Formuły 1 bez udziału Roberta Kubicy. "Podczas każdej transmisji kibice będą wyczekiwać na informację o stanie zdrowia Kubicy" - mówi Paweł Dejmek.
Dodaje, że jeśli jego stan zdrowia pozwoli, należy oczekiwać, iż w tym sezonie może on pełnić funkcję konsultanta w swoim zespole Lotus Renault. Nawet możliwość zobaczenia Kubicy w tej roli będzie przyciągała kibiców przed telewizory.
















































~Robert2011-02-09 23:07
Co za niechlujstwo napisać coś takiego: "Eksperci od marketingu sportowego uważają (...). Jednak rozmówcy „DGP” są zgodni, że powrót do sytuacji sprzed epoki Kubicy, kiedy wyścigi oglądało ok. 100 tys. widzów, nie jest już możliwy.". Na samym Polsat SPort EKstra F1 oglądało kilka razy więcej, a na Polsacie ponad 2 miliony. Jakoś (nie ma literówki) dziennikarzy i ekspertów w Polsce nie wymaga chyba więcej argumentów.
~do Travis vel Belina2011-02-09 18:57
ty to jakiś pomiot bolszewicko-faszystowski jesteś !!! Na gałąż albo latarnię bandziorze !!!
~@Travis2011-02-09 18:54
ty debil jesteś z IQ 22 !!! A prymityw z ciebie nie do przebicia.Panowie z Częstochowy powinni zainteresować się takim guanem jak ty.
~Travis2011-02-09 12:11
Mam gdzieś jak jeżdżą Niemcy,Hiszpan czy Angol w FI.Nawet jak podczas zawodów Kubica przedwcześnie zakończył wyścig , przestawaliśmy w pubie interesować sie przebiegiem.Bez rywalizacji naszego z obcymi to mało interesująca jazda w kółko
~fiman2011-02-09 11:24
Dawno chciałem to rzucić, ale pojawił się Kubica, no i jak tu rodakowi nie kibicować. Ale teraz stop. Wreszcie będą normalne soboty i niedziele.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!