Przeciętny Polak zgromadził w ciągu ponad 10 lat na swoim koncie w Otwartym Funduszu Emerytalnym nieco ponad 32 tys. zł - wynika z podanych przez ministerstwo pracy informacji porównujących wyniki funduszy. Z informacji resortu wynika, że gdyby składki, które trafiły na rachunek ubezpieczonego w OFE, były gromadzone w ZUS, to średni stan konta takiej osoby byłby wyższy o prawie 550 zł.

Na koniec maja 2010 r. kwota składek wpłaconych przez jednego ubezpieczonego wyniosła średnio 22 tys. 839 zł 63 gr. Natomiast średni kapitał na rachunku w OFE wniósł 32 tys. 55 zł 92 gr, czyli 40,4 proc. więcej niż kwota wpłaconych do tego czasu składek. Gdyby ta składka była w ZUS, stan konta wyniósłby 32 tys. 604 zł 6 gr, czyli 42,8 proc. więcej niż kwota wpłaconych do tego czasu składek - podało ministerstwo.

Najwięcej na swoich kontach mieli na koniec maja 2010 r. klienci: OFE Polsat (średnio 32 tys. 799 zł), Aviva OFE Aviva BZ WBK (31 tys. 787 zł), Generali OFE (32 tys. 634 zł). Najmniej mieli klienci: AEGON OFE (30 tys. 915 zł), PKO BP Bankowy OFE (31 tys. 67 zł), AXA OFE (32 tys. 76 zł). "W najlepszym funduszu emerytalnym zgromadzony kapitał był o 643 zł 13 gr. większy od przeciętnego (...), różnica między najlepszym i najgorszym funduszem wyniosła 1 tys. 883 zł 96 gr" - czytamy w informacji MPiPS.

Resort podał też wielkości średnich stóp zwrotu w OFE (jest to wskaźnik zmiany wartości jednostki funduszu, obliczany w procentach, najczęściej w skali roku - PAP). Powołał się na komunikat Komisji Nadzoru Finansowego z 8 kwietnia 2010 r., z którego wynika, że za okres od 30 marca 2007 r. do 31 marca 2010 r. stopa ta wyniosła 2,901 proc. Minimalna wymagana stopa zwrotu za ten czas wyniosła natomiast 1,099 proc. Najwyższa stopa zwrotu była w Generali OFE 4,82 proc.

"W tym samym czasie wskaźnik wzrostu cen i usług konsumpcyjnych wyniósł 11,375 proc. Oznacza to, że po raz kolejny OFE nie pokonały inflacji" - napisało ministerstwo pracy. Kolejny punkt informacji dotyczy opłat pobieranych przez OFE od ubezpieczonych. Do 31 grudnia 2009 r. opłaty te nie mogły wynosić więcej niż 7 proc. kwoty wpłaconych składek, a od 1 stycznia 2010 r. - więcej niż 3,5 proc. Jak podał resort, wszystkie fundusze pobierały maksymalne stawki. Wyjątkiem był OFE Allianz Polska, w którym opłaty po 1 stycznia 2010 r. wynosiły 3,45 proc.

Analiza kwot zebranych przez Polaków została sporządzona przez resort pracy za okres od 1 lipca 1999 do 31 maja 2010 r. i uwzględnia waloryzację kont w ZUS przeprowadzoną 1 czerwca 2010 r. W analizie przyjęto, że ubezpieczony otrzymywał przez cały czas 100 proc. przeciętnego wynagrodzenia (w I kwartale 2010 r. jest to 3 tys. 316 zł 38 groszy brutto) i jest członkiem OFE z obowiązku (urodzeni po 1968 r.) lub z wyboru (urodzeni w latach 1948-1968).

Jak podkreślił resort pracy, analiza dotycząca rozliczenia składek emerytalnych wpłacanych do ZUS i OFE wykonywana jest cyklicznie. "Wyniki mają charakter informacyjnym, służący pokazaniu efektywności OFE w porównaniu do wysokości środków gromadzonych na kontach w ZUS" - wyjaśnił resort. Dodał, że mogą one służyć także "jako przesłanka do oceny słuszności wyboru funduszu lub podjęcia decyzji o ewentualnej jego zmianie"