Celem polskiego rządu jest, by warszawska giełda i sama Warszawa stały się centrum finansowym Europy Środkowej i Wschodniej - powiedział minister skarbu Aleksander Grad w opublikowanej w czwartek rozmowie z niemieckim dziennikiem "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

"Z jednej strony staramy się zachęcić największe instytucje finansowe świata do otwierania swych biur w Warszawie, a z drugiej - wzmacniamy naszą giełdę" - dodał Grad. Jak powiedział, prywatyzacja Giełdy Papierów Wartościowych ma być ukoronowaniem całego programu prywatyzacyjnego w Polsce. "Jej znaczenie nie wynika z oczekiwanej wysokości dochodu z emisji akcji, ale z symboliki" - podkreślił.

Jak ocenił, byłby to symbol "udanej transformacji naszej gospodarki z centralnie sterowanej w kierunku rynkowej". "Jeśli wszystko pójdzie dobrze, GPW powinna wejść na giełdę w listopadzie. Byłoby to także bardzo ważne dla dalszego rozwoju naszego rynku kapitałowego" - powiedział Grad.

Bronił on decyzji o prywatyzacji przedsiębiorstw przez giełdę. "Jesteśmy przekonani, że sprzedaż państwowych przedsiębiorstw przynosi dobre efekty dla naszej gospodarki, bo z nowymi inwestorami przychodzą nie tylko pieniądze, ale też wiedza" - powiedział Grad.

"Kierujemy się jednak regułą: <tak> dla prywatyzacji, ale nie za wszelką cenę. Czasem z powodu słabego popytu działamy wolniej, niż planowano. Gdy oferty nie spełniają naszych oczekiwań, wolimy chwilę poczekać. Przy odpowiednim nastawieniu udają nam się dobre transakcje, jak np. przeprowadzone teraz wejście na giełdę spółki Tauron oraz PZU w maju. To były wyniki o światowym znaczeniu" - dodał.

Według Grada, do końca 2011 r. sprywatyzowanych ma być około 800 przedsiębiorstw. Celem jest osiągnięcie w tym roku 25 mld zł przychodów z tytułu prywatyzacji, a w przyszłym roku - ok. 7 mld zł. Dotychczas w 2010 r. polskie państwo zarobiło na prywatyzacji 1,8 mld euro. Minister skarbu potwierdził, że jesienią wyznaczony zostanie bank inwestycyjny, który ma mieć główną rolę w dalszych prywatyzacjach. Ten tzw. global coordinator nie będzie mieć jednak pozycji monopolisty wśród banków - zapewnił Grad.