Dziennik Gazeta Prawana logo

Litwa chce budować z nami elektrownię atomową

12 października 2007, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Litwa chce namówić Polskę do włączenia się w projekt budowy potężnej elektrowni atomowej. Projekt, który Litwa realizuje u siebie razem z Łotwą i Estonią. Problem w tym, że te dwa ostatnie kraje wcale nie chcą z nami budować żadnych elektrowni.

Propozycję przyłączenia się Polski do atomowej inicjatywy trzech bałtyckich krajów złożył dziś w litewskim radiu premier Litwy Gediminas Kirkilas. Nie chciał podać żadnych szczegółów. Zadeklarował, że porozmawia o nich z Jarosławem Kaczyńskim podczas jego dwudniowej wizyty na Litwie.

Łotwa i Estonia nie są tym zachwycone. Szef łotewskiej firmy energetycznej Latvenergo powiedział, że wyłączne prawa do budowy nowej elektrowni mają firmy z państw bałtyckich. W podobnym tonie wypowiadają się szefowie estońskiego koncernu Eesti Energa, który uczestniczy w budowie elektrowni.

Bo budowa elektrowni to łakomy kąsek dla tych państw. Ma zapełnić dziurę energetyczną po - zamykanej właśnie na Litwie - atomowej siłowni w Ignalinie. Wprawdzie nowa siłownia będzie dużo kosztowała (od 2,5 do 4 mld euro), ale gdy już powstanie w 2015 roku, może zaspokajać potrzeby energetyczne całego regionu, a nawet importerów z Zachodu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj