Łukasz Bąk: PSA słynie z tego, że nie stroni od bliskiej współpracy z innymi koncernami motoryzacyjnymi. Podobnie zaczynają działać i inne koncerny. Czy mamy się spodziewać fali wielkich fuzji na rynku?
Coraz więcej koncernów decyduje się na współpracę, bo to znacznie ogranicza koszty produkcji i pozwala na wymianę doświadczeń. Tylko my, w mniejszej lub większej skali, współpracujemy z aż pięcioma innymi firmami: Fiatem, Toyotą, Suzuki, BMW, a ostatnio także z Mitsubishi. Wspólnie z tym japońskim producentem opracowaliśmy zupełnie model samochodu typu SUV. Dzięki temu już w przyszłym roku w ofercie PSA pojawią się dwa auta terenowo-rekreacyjne: Peugeot 4007 i Citroen C-crosser.
Takie zacieśnianie współpracy nie oznacza jednak, że powinniśmy się spodziewać jakichś poważnych, masowych przejęć czy fuzji na rynku motoryzacyjnym. Pewnie takie przypadki będą się zdarzały, ale raczej sporadycznie. My na pewno pozostaniemy niezależni.

Czy taka współpraca ożywi rynek motoryzacyjny w Europie?
Faktem jest, że rynek samochodów osobowych w Europie przeżywa trudne chwile i wyraźnie widać zastój w branży. Niestety, w najbliższych latach nie ma co oczekiwać jakiejś wielkiej ewolucji, a tym bardziej rewolucji. Na szczęście nieco lepiej wygląda sytuacja na rynku aut dostawczych, które stają się pojazdami uniwersalnymi i zdobywają coraz większe uznanie w oczach klientów. Prawdopodobnie więc producenci będą teraz inwestowali znacznie więcej niż kiedykolwiek właśnie w ten segment. My już opracowaliśmy szereg nowych modeli, które powinny zaspokoić popyt i mamy nadzieję, że uda nam się utrzymać pozycję lidera w tej klasie.

A jakich zmian technologicznych możemy się spodziewać w najbliższych latach?
Przyszłość, przynajmniej ta najbliższa, należy do samochodów z silnikami diesla i to głównie one będą rozwijane. PSA stawia dodatkowo na napędy hybrydowe oparte na motorach wysokoprężnych. Mam nadzieję, że pierwsze seryjne auto z taką jednostką wyjedzie na publiczne drogi przed 2010 r. Oczywiście zanim technologia ta się upowszechni i będzie tańsza, minie trochę czasu, ale niewątpliwie w końcu zdobędzie duży udział w rynku. Do tego czasu jeździć będziemy głównie coraz bardziej dynamicznymi, ekologicznymi i oszczędnymi dieslami.

Ale pewnie takie auta będą dosyć drogie. Czy zatem PSA nie zastanawia się nad wprowadzeniem jakiegoś taniego modelu, tak jak zrobiło to Renault z Dacią Logan?
Wychodzimy z założenia, że wszystkie nasze auta muszą spełniać takie same wymogi jakościowe i stylistyczne. Dlatego nie chcemy oferować klientom samochodów większych i tańszych, ale za to wykonanych w gorszej technologii czy po prostu brzydszych. Alternatywą w naszym wypadku są małe ale pełnowartościowe samochodziki: Peugeot 107 i Citroen C1. Mają one bardzo atrakcyjną cenę przy zachowaniu stosunkowo wysokiej jakości i oczywiście image’u marki.

Gdzie poza Europą zamierzacie szukać nowych klientów?
W tej chwili bardzo dynamicznie rozwijają się rynki azjatyckie, szczególnie Chiny, dlatego staramy się zdobyć tam jak najlepszą pozycję. Produkcję aut za Wielkim Murem rozpoczęliśmy już w 1996 r., a w tym roku sprzedamy tam rekordowe 200 tys. aut i osiągniemy 5-proc. udział w rynku. Docelowo chcemy zwiększyć go do 8 proc. jeszcze przed rokiem 2010. Pomoże nam w tym nowa fabryka, pod budowę której dwa tygodnie temu wmurowaliśmy kamień węgielny, oraz wprowadzenie do ofert kilkunastu nowych modeli. Pewnie w przyszłości podobnie szybko zaczną się rozwijać inne azjatyckie rynki, m.in. Indie. Na razie PSA jeszcze tam nie ma, ale wszystko przed nami.


Jean-Martin Folz został prezesem koncernu PSA Peugeot Citroen 1 października 1997 r. i formalnie pełnić będzie tę funkcję najpóźniej do końca pierwszego kwartału 2007 r. Wyznaczony już został jego następca – były szef Airbusa Christian Streiff. W styczniu Folz skończy 60 lat i prawdopodobnie przejdzie na emeryturę. Wcześniej był prezesem grupy Schneider oraz Eridania Beghin-Say.