Większość dostępnych na rynku ofert kont internetowych jest już do siebie bardzo podobna. Od wprowadzenia rekomendacji ZBP o dobrych praktykach przy przenoszeniu kont osobistych banki mocno postawiły na rachunki prowadzone przez bankowość elektroniczną.

W ciągu kilku miesięcy większość taryf opłat i prowizji była zmieniana przez kolejne banki, które wprowadzały darmowe prowadzenie rachunków (choć często pod warunkiem stałych miesięcznych przychodów w odpowiedniej kwocie), darmowe przelewy internetowe, obniżały koszty miesięczne użytkowania kart debetowych i wiele innych.

Czym różnią się dziś konta?

Przede wszystkim powinniśmy zwrócić uwagę na koszty związane z utrzymaniem karty debetowej – zwykle przy kilku transakcjach bezgotówkowych (lub wykonaniu transakcji na odpowiednio wysoką kwotę) opłaty te nie są pobierane lub są niższe. Jednak większość banków nadal każe nam za nią zapłacić.

Większość banków pobiera również całkiem wysoką opłatę za korzystanie z bankomatów niewskazanych przez bank jako darmowe. Często również prowizja od wypłaty gotówkowej w obcym bankomacie podana jest w procentach – czyli im więcej wybierasz, tym więcej za to zapłacisz. Rekordziści mają nawet 4 proc. od wysokości kwoty wybieranej lub minimum 6 zł. Także warto na to uważać.

Ile kosztuje konto internetowe?

W skali miesiąca naprawdę niedużo – do 20 zł. Przy odpowiednim i umiejętnym korzystaniu z rachunku może być nawet zupełnie darmowe, jak w przypadku dbNET (Deutsche Bank) i Konta Direct (ING Bank Śląski). Nie korzystając z bankomatów obcych pula darmowych rachunków powiększa się kolejno o: E-KONTO WYJĄTKOWE (Bank Ochrony Środowiska), Getin24 ROR, Konto Inteligo (Inteligo), LUKAS e-Konto (Lukas Bank), Konto Internetowe (Bank Millennium), Sezam Direct (Bank BPH). Jak więc widać, warto znać opłaty które dotyczą naszego rachunku – wówczas możemy korzystać z niego do woli, nie martwiąc się żadnymi opłatami.

>>> Otwórz najlepsze, naprawdę darmowe konto dbNET! Sprawdź szczegóły!

Aby tak się jednak stało, musimy pamiętać o kilku innych prostych zasadach. Przede wszystkim, nie powinniśmy korzystać z placówek banku (a już zwłaszcza obcego!) w przypadku wypłat gotówkowych lub wykonywania przelewów. Kosztowne jest również wykonywanie operacji poprzez telefonicznego konsultanta. Przelewów dokonujemy przez system bankowości elektronicznej, o ile tylko istnieje w danej chwili taka możliwość. By nie płacić za kartę, należy pamiętać o wykonaniu odpowiedniej ilości transakcji bezgotówkowych lub w odpowiednio wysokich kwotach, w zależności od konta.

p

Założenia: na konto wpływają co miesiąc środki z tytułu wynagrodzenia w wysokości 2 500 zł, wykonywanych jest 5 operacji bezgotówkowych na łączną kwotę 500 zł, dwukrotnie wybierana jest gotówka z bankomatu własnego (jeden raz 100 zł, drugi 500 zł) i dwukrotniego z obcego (po 100 i 500 zł), wykonywane są trzy przelewy internetowe - w tym dwa do innego banku.

>>>Wejdź i sprawdź najczęściej wybierane konta bankowe!

To już koniec walki…

W tej chwili większość banków obniżyła opłaty związane z prowadzeniem rachunku internetowego do poziomu, za którym czeka je dopłacanie do nich. Dlatego wielce prawdopodobnym jest, że okres dynamicznych przemian na rynku rachunków osobistych prowadzonych przez bankowość elektroniczną właśnie się kończy. Niemniej nadal pozostaje kilka kwestii dyskusyjnych, jak np. oprocentowanie środków na rachunkach na 0 proc. (rekompensowane często, na szczęście, dodawaniem do nich wysoko oprocentowanych kont oszczędnościowych), czy wysokie prowizje od wypłat z bankomatów obcych i korzystania z bankowości drogą klasyczną – poprzez telefonicznego konsultanta lub oddział banku.