Dominique Strauss-Kahn odrzucił spekulacje rynków o tym, że inne kraje o wysokim długu publicznym, jak Portugalia, Hiszpania i Irlandia, mogłyby nie wywiązywać się z płatności. Ocenił takie pogłoski jako sianie paniki.

"Nikt nie wie, co zdarzy się jutro rano, lecz nie ma powodu do efektów ubocznych dla Portugalii czy Hiszpanii" - powiedział szef MFW. Jeśli chodzi o Grecję, to nie sądzi, by było potrzebne większe zaangażowanie funduszu, ponad obecny poziom zaoferowanej pomocy technicznej, którą Ateny przyjęły.

"Strefa euro chce uporać się sama z problemem i mogę to zrozumieć. Myślę, że są w stanie to zrobić. Jeśli coś więcej będzie potrzebne, to jesteśmy gotowi to zrobić, ale na razie myślę, że Europejczycy będą zdolni do uporania się z problemem" - ocenił Strauss-Kahn. Ateny muszą pożyczyć w tym roku 53 mld euro, w tym co najmniej 20 mld przed końcem maja, by spłacić obecne długi i pokryć olbrzymi deficyt budżetowy.