Janusz Palikot jest winny bankom, firmom i... swojemu bratu aż 34,47 miliona złotych - wylicza portal money.pl. Poseł pożyczył 1,1 miliona od Metro Banku na nieruchomości. Z BRE wziął milion euro na "kupno praw majątkowych". Do tego 1,8 miliona zł od Green Venture, 2,6 miliona euro od firmy Hydrativa i 3,9 miliona euro od brata na inwestycje.

Jednocześnie jednak lubelski poseł jest trzeci na liście tych parlamentarzystów, którzy mają najwięcej gotówki. Na koncie ma 1,39 miliona złotych, czyli prawie o 500 tys. mniej niż rok temu. W zestawieniu krezusów parlamentu wyprzedzają go jednak dwaj koledzy. Najbogatszym posłem jest Stanisław Gut Mostowy, którego zapas gotówki money.pl wycenia na 6,37 miliona złotych. Parlamentarzysta zarobił więc w ciągu roku aż trzy miliony, bo rok temu jego majątek wynosił 3,54 miliona. Na czym zrobił fortunę? Ma osiem działek ziemi i jest współwłaścicielem hotelu w Zakopanem. Z kolei najmniej gotówki ma poseł PO - Jacek Pilch. Według money.pl na koncie ma jedynie...33,72 złotych.

Mimo, że posłowie PO mają najwięcej gotówki, to statystycznie najbogatszą partią są obrońcy biednych z lewicy. Ich zasoby pieniężne wzrosły z 5,3 do 7,1 miliona. Do tego najwięcej gotówki mają posłowie należący do Koła Poselskiego SDPL. Każdy ma średnio 332 tysiące złotych. Posłowie PO mają średnio 25 tysięcy mniej.