Akcje BP straciły już 36 procent, co oznacza dla firmy utratę wartości o 58 miliardów dolarów. W ten sposób firma staje się łakomym kąskiem do przejęcia - twierdzi agencja Bloomberga. Do tego prace nad ostatecznym rozwiązaniem wycieku mają potrwać jeszcze dwa miesiące, a to oznacza ciągły spadek wartości firmy. To nie koniec problemów BP - koncernowi grozi postępowanie karne przed amerykańskimi sądami.

"Prawdopodobieństwo przejęcia BP wynosi od 10 do 20 procent" - twierdzi więc Gudmund Halle Isfeldt analityk finansowy z DnB NORD. Według niej jedyną firmą, która ma zasoby na taką fuzję jest Royal Dutch Shell. Jeśli to przejęcie doszłoby do skutku, powstałaby gigantyczna firma paliwowa.