Rząd musi przekonać, że jest w stanie spełnić wymagane kryteria, a polska gospodarka poradzi sobie z kryzysem finansowym. Jednak nie wiadomo, jak będzie wyglądała polska gospodarka.

>>> Polska nie chce łatwiejszej drogi do euro

Jeśli rynek uzna, że Polska nie ma szansy na spełnienie kryteriów konwergencji, zwłaszcza niskiego deficytu sektora finansów publicznych, może uznać wejście do ERM2 za przedwczesne. To znów mogłoby być zachętą do rozpoczęcia spekulacyjnej gry przeciwko złotemu.

>>> Kompromis w sprawie euro - rok 2014

"Nie wydaje mi się prawdopodobne, żeby polity krajów strefy euro opowiedzieli się za uczestnictwem Polski w ERM2 przy tak slabym kursie złotego. Zloty byłby bardzo niedowartościowany, co polskim producentom dałoby duże korzyści kosztowe. Nie bez powodu Słowacy stoją dzisiaj w kolejkach w polskich sklepach przy granicy" - komentuje Krzysztof Rybiński, były wiceprezes NBP, partner Erst&Young.

>>> Tajna misja w sprawie euro