Kryzys skłonił Polaków do oszczędzania. Nic więc dziwnego, że depozyty cały czas rosną i przekroczyły już bilion złotych. To znacznie lepszy wynik niż sprzed czasów spowolnienia gospodarczego. Eksperci jednak ostrzegają, że gdy skończy się kryzys to oszczędności przejemy.
Pomimo trwającego od dłuższego czasu kryzysu, nasze oszczędności finansowe osiągnęły rekordowy poziom, ponad biliona złotych - cieszy się "Rzeczpospolita". To poprawa wyniku sprzed dwóch lat, gdy na giełdzie panowała hossa. Tradycyjnie, największy udział mają depozyty bankowe. Ale po reformie emerytalnej znaczna część pieniędzy ląduje w Otwartych Funduszach Emerytalnych.
Tendencja jest taka, że suma zgromadzonych przez nas pieniędzy nadal będzie rosła. Zasługa w tym m.in. poprawiającej się koniunktury. Z drugiej strony jednak, lepsza sytuacja finansowa skłania do większych wydatków, niż podczas spowolnienia gospodarczego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|