Resort skarbu krytykuje LOT
Ministerstwo Skarbu uważa, że działania naprawcze w Polskich Liniach Lotniczych powinny być szybsze i bardziej radykalne. Niewykluczone, że dojdzie do zwolnień. "Restrukturyzacja może jest bardziej intensywna niż wcześniej, ale wcale mnie to nie zadowala. Przed spółką jest jeszcze dużo pracy" - mówi Zdzisław Gawlik, wiceminister skarbu.
- LOT wreszcie spłaca swoje długi
- LOT zedrze z pasażerów za bagaż
- Nowe boeingi znowu się spóźniają
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-16

temp. min 3°C max. 18°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Resort skarbu przygotowuje LOT do prywatyzacji. Nowy właściciel jest poszukiwany wśród partnerów z branży, jak też inwestorów finansowych. Zdaniem wiceministra Gawlika nie można więc z góry założyć, że zwolnienie 400 osób (mają odejść do końca marca) jest wystarczające – trzeba się liczyć z kolejnymi cięciami. W LOT pracuje w sumie nadal około 3,5 tys. osób.
Eksperci uważają, że wśród pracowników, których dotkną zwolnienia, może się znaleźć nawet sam prezes spółki Sebastian Mikosz. Jednak on sam uważa, że zmiany prowadzone w liniach lotniczych już przyniosły pozytywne efekty – strata za 2009 rok ma być mniejsza niż za 2008 rok, kiedy ujemny wynik przekroczył 730 mln zł.
"2010 rok będzie bardzo trudny. Jako linia lotnicza nie zakładamy, że rynek nam pomoże. To my musimy sami sobie pomóc. Otwieramy nowe połączenia, konsekwentnie dążymy do całkowitej modernizacji floty" - powiedział PAP Sebastian Mikosz, komentując informacje o inwestorach dla LOT.
Szef PLL zapewnia, że przewoźnikowi przybyło pasażerów. Udało się zawrzeć wiele porozumień z wierzycielami i zredukować zadłużenie. Do sukcesów Mikosza eksperci zaliczają też pozyskanie nowoczesnych boeingów 787 dreamliner, które zaczną latać pod polską banderą w 2012 roku.












































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!