Polski przemysł i ciepłownictwo mają wciąż przestrzeń do optymalizacji kosztów
W debacie publicznej pojawia się niekiedy teza, że wielkie kompleksy przemysłowe i przedsiębiorstwa zostały już w kwestii efektywności energetycznej „wyciśnięte jak cytryna”, a za pomocą modernizacji samych systemów informatycznych nie da się wygenerować dalszych oszczędności. Jak jednak wskazywała w rozmowie dla Studia ORLEN podczas XXX Forum Ciepłowników Polskich Joanna Świta, rosnące wymogi dyrektyw europejskich oraz przepisów prawa krajowego sprawiają, że polska gospodarka stale dąży do kolejnych optymalizacji, poszukiwania innowacyjnych metod i wdrażania nowych narzędzi IT.
Modernizacja infrastruktury i poprawa efektywności energetycznej
W firmie Dozamel przekłada się to na konkretne działania techniczne. Spółka dysponuje kotłownią gazową oraz sieciami ciepłowniczymi, które podlegają nieustannej modernizacji oraz inwestycjom mającym na celu podnoszenie sprawności energetycznej. Wyjątkowym w skali kraju elementem działalności firmy - jako podmiotu zarządzającego Wrocławskim Parkiem Przemysłowym i zajmującego się najmem nieruchomości - jest konieczność łączenia wymagań wynikających z ustawy Prawo energetyczne, ustawy o efektywności energetycznej oraz Prawa budowlanego. W efekcie przedsiębiorstwo łączy obowiązki energetyczne z zadaniami budowlanymi, podejmując m.in. termomodernizacje obiektów.
Multienergetyczność jako warunek stabilności
Joanna Świta porusza też temat technologii przyszłości. Zauważa, że przed branżą wciąż stoi wiele wyzwań, ale też pojawia się szeroki wachlarz narzędzi do dyspozycji: od instalacji fotowoltaicznych przez kotły elektrodowe aż po perspektywiczne wykorzystanie wodoru. Kluczem do bezpieczeństwa i stabilności staje się dziś multienergetyczność.
Jej zdaniem, budowanie zróżnicowanego miksu paliwowego - opartego na różnych źródłach energii, w tym na paliwie gazowym - pozwala uzyskać wzajemną zastępowalność źródeł zasilających dany system energetyczny lub ciepłowniczy. W obecnej, skomplikowanej sytuacji geopolitycznej opieranie się na jednym nośniku jest zbyt ryzykowne. Na szerszym miksie paliwowym zyskują także odbiorcy końcowi, dla których oznacza to większą pewność i ciągłość dostaw.
Telemetria pomaga też wypełnić obowiązki regulacyjne
Większa liczba źródeł energii wymaga jednak znacznie bardziej precyzyjnego zarządzania i rozliczania. Joanna Świta dzieli się doświadczeniami Dozamelu z wdrożenia projektu telemetrii systemów gazowych. Spółka, będąca również operatorem systemu dystrybucyjnego gazu, przeszła ewolucję od tradycyjnych rozwiązań, pokazujących odczyty wyłącznie lokalnie na stacjach gazowych, do nowoczesnych narzędzi IT agregujących informacje w jednym miejscu.
Zdalny dostęp do danych z poziomu jednego nośnika lub platformy internetowej pozwala na odczytywanie parametrów o ściśle określonych godzinach. Ma to znaczenie dla spełniania wymogów regulatora, raportowania gazowego oraz sprawozdawczości dotyczącej ciepłownictwa (np. w zakresie kogeneracji CHP). Usprawnienie to rozwiązało również problem wymiany danych w ramach międzyoperatorskich umów dystrybucyjnych. O ile wcześniej odczyty z gazomierzy miechowych nie odbywały się w jednym momencie, o tyle teraz pomiary są w pełni zsynchronizowane, a przekazywane informacje spójne i wiarygodne.
Zapraszamy do obejrzenia pełnej rozmowy z Pawłem Uznańskim w materiale wideo powyżej
PAO
