Ciepłownictwo i elektroenergetyka muszą grać do jednej bramki. Powstaje mapa drogowa integracji [materiał partnera]
Przez dekady sektor ciepłowniczy oraz krajowa elektroenergetyka funkcjonowały w dużej mierze w odrębnych światach regulacyjnych i technicznych. Jednak dynamiczny rozwój odnawialnych źródeł energii, których praca jest zależna od warunków pogodowych, radykalnie zmienia zasady gry. Wyzwania z tym związane były tematem wielu rozmów z ekspertami w Studiu ORLEN podczas tegorocznego Forum Ciepłowników Polskich w Międzyzdrojach.
Współpraca oznacza dużo niższe koszty ciepła
Jak zauważa Rafał Gawin, to właśnie elektroenergetyka i ciepłownictwo mogą stworzyć układ naczyń połączonych. Odpowiednio zintegrowany sektor ciepła może odbierać nadwyżki zielonej energii w godzinach szczytowej generacji z OZE, magazynować je w postaci energii termicznej lub świadczyć usługi regulacyjne na rzecz operatora przesyłowego. Potencjał oszczędności jest gigantyczny - branżowe analizy wskazują, że skoordynowanie elastyczności ciepłownictwa z magazynami energii i OZE mogłoby obniżyć koszty ciepła w Polsce nawet o 23 proc.
- Często stawia się znak równości pomiędzy elastycznością a elektryfikacją gospodarki. Z tego względu rola ciepłownictwa w systemie staje się fundamentalna - wskazuje Rafał Gawin, dyrektor NCAE. Znaczenie tego sektora zostało już oficjalnie dostrzeżone przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne w planach rozwoju sieci przesyłowej. Co więcej, analitycy obu instytucji przeszli od teorii do praktyki.
Jak informuje Rafał Gawin, NCAE wspólnie z PSE pracują nad kompleksową „mapą drogową integracji ciepłownictwa z sektorem elektroenergetyki”. Projekt ma zdefiniować docelowy kształt relacji między dwoma ważnymi filarami polskiej energetyki, a jego zwieńczeniem będzie dokument konsultacyjny, który zostanie przedstawiony rynkowi i administracji do końca 2027 roku.
Wyzwaniem jest przepustowość infrastruktury
Droga do pełnej synergii nie jest jednak wolna od przeszkód. Dyrektor NCAE wprost wylicza wyzwania, które decydują o tempie zmian: od kwestii rynkowych cen prądu przez potrzeby inwestycyjne i pozyskanie finansowania aż po przepustowość samej infrastruktury przesyłowej i dystrybucyjnej.
- To, o czym rozmawiamy z ciepłownikami, to przede wszystkim kwestia przyłączania do sieci. Elektryfikacja oznacza nowe moce, zarówno w zakresie poboru, jak i wytwarzania oraz wprowadzania energii do systemu - zaznacza Rafał Gawin. Zwraca też uwagę na pierwsze wdrożone narzędzia prawne, takie jak wprowadzone w ramach ustawy sieciowej elastyczne i konfigurowalne warunki przyłączenia, które pozwalają optymalizować wykorzystanie dostępnych mocy w oparciu o profile pracy sieci. Pytanie jest jednak takie, czy to wystarczy, by uwolnić w pełni potencjał inwestycyjny.
PAO
