Dziennik Gazeta Prawana logo

Zacięta walka o duży bank w Polsce

26 stycznia 2011, 09:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polbank już nie straszy klientów
Polbank już nie straszy klientów/Inne
Finansowe kłopoty Grecji oznaczają, że jedna z ich instytucji finansowych musi pozbyć się polskiej filii. Będzie o nią się toczyła twarda walka między trzema instytucjami.

Analitycy wycenią polski oddział Eurobanku – którego głównym atutem jest sieć oddziałów i baza klientów detalicznych – na ok. miliard euro. Cena jednak wzrosta, bo rywalizujące o polski oddział greckiego banku instytucje mocno podbiły stawkę. Grecy nadal negocjują. Poza Raiffeisenem udział w procesie potwierdziła jeszcze włoska Intesa Sanpaolo. Podobno w rozmowach bierze także udział BNP Paribas, ale jego przedstawiciele nie potwierdzają tych informacji.

Analitycy szacują, że górną granicą, do której może podskoczyć cena Polbanku, jest 1,2 mld euro. Ich zdaniem każdy, kto zapłaci więcej, po prostu przepłaci. Zwłaszcza że Polbank od momentu swojego powstania pięć lat temu notuje właściwie same straty. Do tego inwestor musi się liczyć z koniecznością tworzenia sporych odpisów na część portfela kredytowego.

"Wartością dla nabywcy jest szybkie zaistnienie na nasyconym rynku. Nabycie Polbanku może oferować taką wartość ze względu na bazę klientów detalicznych i sieć oddziałów" - mówi Adam Becht z firmy doradczej Capgemini. Dla Raiffeisena taki zakup oznaczałby awans z początku drugiej dziesiątki do pierwszej piątki banków uniwersalnych w Polsce. Sumą bilansową na poziomie 57 mld zł ustępowałby jedynie PKO BP, Pekao, BRE Bankowi i ING. Jeśli chodzi o sieć oddziałów, to po zakupie Polbanku austriacka instytucja miałaby w naszym kraju blisko 450 placówek, czyli prawie tyle samo, ile ma dzisiaj Millennium czy BPH i ING.

"Zyskałby także dostęp do portfela klientów detalicznych" - dodaje Adam Becht. Raiffeisen od początku swojej obecności w Polsce koncentrował się na finansach firm. Tymczasem na innych rynkach, na których działa, rozwija uniwersalny model bankowości z silną częścią detaliczną.

Jednak Austriacy mają silnego rywala. Włoski bank Intesa Sanpaolo po raz kolejny próbuje wejść na polski rynek. Wcześniej przegrał rywalizację o zakup BZ WBK. Tymczasem bank w naszym kraju pasowałby do strategii Włochów. Mają banki w Czechach i na Słowacji, działają też na Bałkanach. Próbowali także wejść na Ukrainę, ale tam pokonał ich UniCredit, główny rywal Intesy na Półwyspie Apenińskim. Po III kw. 2010 roku. Intesa zanotowała 2,2 mld euro zysku netto. Ma 5,9 tys. oddziałów i obsługuje 11,3 mln klientów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj