Dziennik Gazeta Prawana logo

Bezrobotny nie wybrzydza, tylko bierze każdą pracę

9 października 2012, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mężczyzna w stresie
Mężczyzna w stresie/Shutterstock
W sierpniu urzędy pracy w całym kraju wykreśliły z rejestru bezrobotnych 4,7 tys. osób, które bez podania przyczyny nie przyjęły oferowanej im pracy lub innej formy pomocy. Jak wynika z analiz resortu pracy, to rekordowo mała liczba - aż o 41 proc. niższa niż przed rokiem.

Wybrane urzędy notują w ostatnim czasie jeszcze większy spadek liczby "wybrednych bezrobotnych". - - wylicza Magdalena Morze, rzecznik PUP w Poznaniu.

W ujęciu ogólnopolskim tylko 2,4 proc. spośród tych, którzy w sierpniu zostali wyrejestrowani z kartotek urzędów pracy, utraciło status z powodu odrzucenia propozycji zatrudnienia. Przed rokiem odsetek ten dobijał do 4 proc.

Bezrobotni biorą praktycznie wszystko, jak leci, nie oglądając się nawet na wynagrodzenia. Jak wynika z obliczeń DGP dokonanych na podstawie danych z centralnej bazy ofert pracy, ok. 80 proc. z nich gwarantuje jedynie płacę minimalną, czyli 1500 zł brutto.

- ocenia Karolina Sędzimir, ekonomista PKO BP. Potwierdzają to dane GUS i resortu pracy, mówiące, że bezrobocie w ostatnim miesiącu wakacji było o 0,6 pkt proc. wyższe niż przed rokiem i wyniosło 12,4 proc. A we wrześniu znowu urosło – do 12,5 proc.

- twierdzi Sędzimir. - - dodaje Jerzy Bartnicki, dyrektor PUP w Kwidzynie.

Zdaniem części analityków do końca roku stopa bezrobocia wzrośnie do 13,1 proc., co w liczbach bezwzględnych oznacza, że osób bez zatrudnienia będzie o około 110 tys. więcej niż obecnie. Najwięksi pesymiści wróżą, że będzie jeszcze gorzej i stopa bezrobocia sięgnie 13,4 proc. - - argumentuje Irena Lebiedzińska, wicedyrektor PUP w Opolu. Rzeczywiście, w końcu września na blisko dwa miliony bezrobotnych, PUP w całym kraju miały dla nich tylko 44 tys. ofert pracy.

O tym, że na rynku pracy jest coraz gorzej, świadczy jeszcze inna statystyka - dotycząca liczby osób, które nie potwierdziły w PUP gotowości do pracy. W sierpniu było ich 67,1 tys. - o 7,4 proc. mniej niż przed rokiem. - - twierdzi Bartnicki. Dodaje, że takich osób jest coraz więcej - każdego dnia kwidzyński PUP otrzymuje po 2-3 związane z tym podania. A to potwierdza, że mamy do czynienia z kolejną falą emigracji zarobkowej.

Niemniej grupa bezrobotnych, która w wyznaczonym terminie nie potwierdza gotowości do pracy, nadal jest bardzo duża. Także dlatego, że część osób, która znalazła legalne zatrudnienie, nie informuje o tym urzędu pracy. Podobnie jak firmy, które je zatrudniają (nie mają zresztą takiego obowiązku). Ale wielu bezrobotnych nie potwierdza gotowości do podjęcia zatrudnienia, ponieważ zarejestrowali się w urzędach pracy tylko po to, aby uzyskać ubezpieczenie zdrowotne, podczas gdy pracują w szarej strefie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj