Dziennik Gazeta Prawana logo

British Airways wstrzymuje loty. Szansa dla polskiego przewoźnika?

13 sierpnia 2024, 07:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Samolot PLL LOT
Samolot PLL LOT/ShutterStock
Brytyjskie linie wstrzymają jesienią loty do Pekinu, bo wojna w Rosji zwiększyła koszty. Czy to szansa dla polskiego przewoźnika? "Zmniejszenie konkurencji na tym kierunku na pewno jest szansą dla pozostałych przewoźników, ale nie wydaje się, aby LOT mógł odegrać w tym jakąkolwiek rolę. Pasażer British Airways nie przesiądzie się na LOT" - czytamy w "Pulsie Biznesu".

Gazeta podaje, że British Airways ogłosiły, iż od 26 października tego roku do co najmniej listopada przyszłego zawieszają rejsy między Londynem a Pekinem. Będą natomiast realizowały połączenia do Szanghaju i Hongkongu. Powodem jest zakaz lotów europejskich linii nad Rosją, wydany w lutym 2022 r. po zamknięciu europejskich portów dla Aerofłotu.

Brak reakcji LOT-u

"PB" zaznacza, że "LOT, który lata do Pekinu trzy razy w tygodniu i nie obsługuje innych chińskich lotnisk, nie zareagował na tę decyzję". "Monitorujemy rynek i dostosowujemy oferowanie rejsów do popytu" — poinformowało dziennik biuro prasowe PLL LOT.

Według gazety eksperci nie uważają, by decyzja brytyjskiego konkurenta była dla LOT-u okazją. Zmniejszenie konkurencji na tym kierunku na pewno jest szansą dla pozostałych przewoźników, ale nie sądzę, aby LOT mógł odegrać w tym jakąkolwiek rolę. Pasażer British Airways nie przesiądzie się na LOT — podkreśla w rozmowie z "PB" Michał Kaczmarzyk.

Problem dla europejskich linii

Dziennik zauważa, że także innym europejskim liniom może być trudno. Chiny zawsze były trudnym rynkiem dla linii lotniczych z Europy, głównie z uwagi na znacznie większą liczbę podróży rozpoczynanych w Chinach niż w Europie. Chińscy pasażerowie co do zasady podróżują chińskimi liniami, do tego jest to ruch stosunkowo niskomarżowy, więc europejskim liniom zawsze było trudno konkurować. Teraz sytuacja jest jeszcze gorsza. Po pierwsze, chińskie linie mogą latać nad Rosją, co skraca czas lotu nawet o 2-3 godziny w zależności od trasy i obniża koszty paliwa. Po drugie, z uwagi na sytuację geopolityczną, ruch do Chin odbija wolniej niż ruch z Chin i wcześniejsze dysproporcje jeszcze się pogłębiają. Po trzecie, cały rynek jest mniejszy, bo popyt do/z Chin wciąż nie wrócił do poziomu sprzed pandemii — zaznacza w rozmowie z "PB" analityk Polityki Insight Dominik Sipiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj