Za kupowane w grudniu towary i usługi płaciliśmy przeciętnie o 6,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Tak wyglądają finalne dane opublikowane w poniedziałek przez Główny Urząd Statystyczny, który wstępnie, na początku stycznia, szacował grudniową inflację na 6,1 proc. Ceny cały czas rosną, ale tempo tego wzrostu w ub.r. wyraźnie zmalało. W grudniu 2022 r. roczna inflacja przekraczała 16 proc., by na początku ub.r. jeszcze przyspieszyć.
– Skala i tempo spadku były silniejsze od oczekiwań formułowanych 12 miesięcy temu. Przedłużenie zamrożenia cen energii i zerowej stawki VAT na żywność da przestrzeń do spadku inflacji na początku tego roku, jednak trwały powrót wskaźnika do celu NBP pozostaje odległą perspektywą, szczególnie biorąc pod uwagę widoczną „lepkość” inflacji cen usług – skomentował Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.