Lloyd's Bank Group szykuje największe cięcia w historii światowej bankowości. Instytucja zzamknie aż 550 z 1300 oddziałów banku Halifax, który firma przejęła w czasie kryzysu. Bankowcy tłumaczą, że muszą ciąć koszty, a związki zawodowe i mieszkańcy małych miasteczek, w którym zamykane oddziały to jedyne placówki, ostro protestują.
Lloyds zwolni setki pracowników i zamknie większośc placówek, by ratować całą instytucję. Zamiast długotrwałych cięć, bank zamknie wszystko w parę tygodni. . Bo to własnie oddziały w takich miejscach pierwsze trafią pod nóż - bankowi nie opłaca się utrzymywać placówek dla kilkuset osób.
>>>Londyn znacjonalizował słynnego Lloydsa
A wszystko przez rząd Gordona Browna. W czasie kryzysu Lloyds okazał się odporny na kryzys. Brytyjskie władze kazały mu więc kupić upadający bank Halifax. Fatalne wyniki HBOS zaczęły jednak pogrążać Lloyds, a rząd musiał wykupić ponad 40 procent akcji banku. Teraz instytucja chce stanąć na nogi, więc tnie koszty.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|