Dziennik Gazeta Prawana logo

Co da się zrobić, nim polarno-klimatyczna bomba wybuchnie nam w twarz?

22 grudnia 2023, 07:36
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Arktyka
Arktyka/Shutterstock
Z rachunku krótkoterminowych zysków i strat różnym graczom wychodzi, że zanim polarno-klimatyczna bomba wybuchnie nam w twarz, da się jeszcze przez wiele lat robić to, co dotychczas, czyli intensyfikować eksploatację Arktyki i Antarktyki.

Bliski Wschód, Indo-Pacyfik, Ukraina – o tych rejonach globu mówi się dziś najwięcej w kontekście zagrożeń dla bezpieczeństwa międzynarodowego. Oczy sporej części specjalistów coraz częściej kierują się jednak także ku biegunom Ziemi. Na otaczających je zimnych i białych pustkowiach dojrzewają bowiem procesy, które mogą zdestabilizować nasz świat jeszcze bardziej niż Hamas, Putin czy chińskie ambicje podboju Tajwanu.

Łowcy i romantycy

Jeszcze całkiem niedawno mogło się wydawać, że na obszarach polarnych głównym lub nawet jedynym przeciwnikiem człowieka jest sama natura, wyjątkowo wymagająca, bezwzględna i okrutna. Tak przynajmniej mogły zakładać pokolenia wychowane na idealistycznych legendach i na książkach wybitnych polskich popularyzatorów tematyki polarnej, Aliny i Czesława Centkiewiczów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj