Z 460 wybrańców ludu, 316 udało się przynajmniej raz w służbową podróż zagraniczną. Nie podważamy, ani nie oceniamy efektów tych delegacji. Jednak wydaje się, że posłowie nie oszczędzają na biletach lotniczych. "" - wyliczył serwis money.pl. W tym roku posłowie trochę mniej obciążają budżet. Od stycznia do czerwca na jednego posła przypada 4,5 tysiąca złotych.
>>> Poseł nie będzie mógł mieć firmy
W obu tych krajach mieszczą się organy administracyjne Unii Europejskiej. Na trzecim miejscu są Niemcy. Parlamentarzyści podróżują także za wschodnią granicę. Kilkanaście razy byli w Rosji, na Ukrainie i Litwie.
W delegacje udawał się 47 razy. W sumie odwiedził 15 krajów, niektóre wielokrotnie. Najczęściej można było posła spotkać we Francji i Rosji. Tadeusz Iwiński udał się również w służbową podróż do Gruzji, gdzie obserwował wybory parlamentarne. Poleciał też za państwowe pieniądze m.in. na grecką wyspę Rodos.