Kierowcy tirów nie mają słów na niedbalstwo urzędników. Zapomnieli oni przygotować nowych, droższych winiet na przejazd drogami. Tirowcy mają więc do wyboru, albo jechać i zaryzykować wysoki mandat, albo czekać na winiety i stracić ładunek i klientów.
"W tym momencie wyruszenie autem na szlak jest loterią, rosyjska ruletką. Złapią, nie złapią? Zapłacę karę?" mówi radiu RMF FM Tomasz Ziaja ze Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych. Bo za jazdę bez winiet kierowcom grożą surowe kary.
>>>Najazd tirów na Warszawę odwołany
Starają się teraz ukryć swą wpadkę, więc proszą Inspekcję Transportu Drogowego, by, w razie kontroli, nie karać kierowców mandatami.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|