Stanisław Gomułka, były wiceminister finansów, główny ekonomista BCC w wywiadzie dla Money.pl podkreśla, że jako kraj spełniamy w tej chwili tylko jeden z warunków, konieczny do przyjęcia euro.Jest to kryterium długu publicznego, który jest poniżej 60 proc. PKB. Natomiast prawie spełniamy kryterium inflacyjne i stóp procentowych. .
>>> Rząd: Rozwój gospodarki będzie wolniejszy
Według kryteruów z Maastricht dopuszczalna wartość deficytu budżetowego dla krajów, które chcą przyjąć euro nie może przekroczyć 3 proc. PKB. W ubiegłym roku polski deficyt budżetowy wyniósł 3,9 proc. PKB, według prognoz unijnych w tym roku prawdopodobnie wyniesie 6,6 proc. "." - mówi dalej profesor Gomułka w wywiadzie dla Money.pl.
>>> Rostowski: Unijne prognozy są błędne
Według profesora Gomułki, , jeżeli chce poważnie traktować plan wejścia do strefy euro. Te dodatkowe wpływy powinny wynosić około 3-5 proc. PKB. Jeśli weźmimy pod uwagę wartość PKB za rok 2007 to brakująca kwota wynosiłaby około 30-50 mld złotych.