Dziennik Gazeta Prawana logo

Gordon Brown ostrzega przed protekcjonizmem

1 lutego 2009, 15:53
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Brytyjski premier Gordon Brown ostrzegł podczas Światowego Forum Ekonomicznego Davos, że narastanie finansowego protekcjonizmu może doprowadzić do poważnych problemów na rynkach wschodzących, uzależnionych od kredytów udzielanych przez zagraniczne banki

Brytyjski premier Gordon Brown ostrzegł w Daws, że globalna gospodarka osuwa się w niebezpieczną formę finansowego protekcjonizmu, który może doprowadzić do poważnych problemów na rynkach wschodzących, uzależnionych od kredytów udzielanych przez zagraniczne banki.

Brown, który uczestniczył w Światowym Forum Ekonomicznym powiedział również w wywiadzie, że brytyjski rząd nie wyklucza utworzenia tak zwanego złego banku, jeżeli okaże się to konieczne, by banki mogły się pozbyć wadliwych aktywów i znowu zacząć udzielać kredytów podupadłym firmom i właścicielom domów, którzy popadli w tarapaty.

Banki, w które uderzył kryzys finansowy, sięgający jesieni 2007 roku, stopniowo podejmują kroki zmierzające do usunięcia złych aktywów ze swoich bilansów, w celu wzmocnienia bazy kapitałowej. Dziś banki walczą na dwóch frontach, z jednej strony z zawirowaniami na rynkach kapitałowych, które prowadzą do potężnych odpisów, a drugiej z poważną recesją, która przetacza się przez zachodnie gospodarki.

Jednak kroki podejmowane przez banki, by zredukować ryzyko – i przez organy nadzoru, by ustabilizować rodzime banki – prowadzą do nowych i nieoczekiwanych form nierównowagi. - Ponieważ duże, międzynarodowe banki znajdują się pod presją, wycofują się na swoje rodzime rynki - powiedział Brown. - Związana z tym utrata potencjału tworzy prawdziwe zagrożenia. Europa Wschodnia jest tu bardzo dobrym przykładem. Jednak każdy kraj jest na to narażony - dodał.

W sobotnim wywiadzie Brown powiedział, że tak zwany finansowy protekcjonizm narasta i przekłada się na ogólną sytuację gospodarczą, negatywnie wpływając na globalny handel. - W rezultacie otrzymujemy formę finansowego merkantylizmu - powiedział Brown. - Ludzie wycofują się do rodzimych systemów bankowych. To pierwsza faza finansowego protekcjonizmu, który może ostatecznie doprowadzić do protekcjonizmu handlowego, który znamy z przeszłości, jeżeli nic z tym nie zrobimy - dodał.

Według wielu komentatorów, Brown przygotowuje prawdopodobnie grunt pod szczyt grupy 20 rozwiniętych i rozwijających się państw, który w kwietniu odbędzie się w Londynie. Stwierdził, że pogarszające się warunki światowego handlu, to coś, z czym „G20 będzie musiało się zmierzyć. - Jeżeli widzimy utratę potencjału w krajach, które w rezultacie stają się bezradne, a jedynym mechanizmem pomocy jest przeprowadzona w ostatniej chwili akcja ratunkowa pod wodzą Miedzynarodowego Funduszu Walutowego, to naprawdę nie jest to dobra metoda działania - powiedział Brown.

To find this article in English, as well as other business from The Wall Street Journal, please go to www.wsj.com

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj