Dziennik Gazeta Prawana logo

"USA powinny pomóc Ukrainie szybko pokonać Rosję i skupić się na Chinach"

Rosja Ukraina Chiny USA
<p>Rosja Ukraina Chiny USA</p>/Shutterstock
"USA powinny skupić się na zagrożeniu płynącym z Chin, ale właśnie dlatego w naszym interesie leży jak najszybsze pokonanie Rosji" - mówi PAP były asystent zastępcy sekretarza stanu USA ds. europejskich Wess Mitchell. Jak dodaje, Chiny jednak w długim terminie mogą skorzystać na efektach wojny.

Dokumenty strategiczne USA od lat wyznaczają Chiny jako głównego rywala Waszyngtonu, uważając Rosję za zagrożenie "ostre", lecz doraźne. Według części komentatorów i polityków na prawicy, w ślad za tym USA powinny przenieść swoją uwagę i środki do Azji. Ale zdaniem Wessa Mitchella, byłego pracownika administracji Donalda Trumpa i założyciela Marathon Initiative - inicjatywy przygotowującej strategię USA na rywalizację z Chinami - stanowcza polityka wobec Rosji i Chin nie muszą się wykluczać.

"Pożądana" strategia

- mówi Mitchell.

Jak dodaje, wspieranie oporu Ukrainy jest w interesie USA w tym względzie z szeregu powodów.

- ocenia.

Rywalizacja na dwóch frontach

Mitchell zgadza się jednocześnie z tymi, którzy twierdzą, że USA nie stać na rywalizację na dwóch frontach i powinna być wyczulona na zagrożenie płynące z Chin także w krótkim terminie. Wobec czego - jego zdaniem - nie powinna na tyle angażować sił w Europie, by dać Chinom okazję do interwencji w Tajwanie.

- powiedział.

Pytany o to, jak wojna w Ukrainie może wpłynąć na kalkulacje i interesy ChRL, Mitchell ocenia, że choć problemy swojego sojusznika są dla Pekinu kłopotliwe w krótkim terminie, w dłuższej perspektywie Chiny mogą na tym skorzystać.

Putin problemem dla Xi

- mówi Mitchell.

Jak dodaje, rosyjska inwazja jest też z perspektywy Chin niewygodna także z powodu czasu jej podjęcia. Według dokumentów chińskich władz, będą one gotowe do skutecznej inwazji na Tajwan dopiero za pięć lat.

- mówi były dyplomata.

Uzależnienie Rosji od Chin

To, co może jego zdaniem działać na korzyść ChRL, to dalsze uzależnienie Rosji od Chin. Wskazuje tu na przykład rozbudowy rosyjskiej infrastruktury gazowej w kierunku Chin.

- mówi Mitchell.

Jak dodaje, inną korzyścią będzie wzrost wpływów Chin na państwa Azji Środkowej, dotychczas będących sojusznikami Rosji.

- ocenia.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj