Po dostrzeżeniu błędu firmy mężczyzna skontaktował się z pracodawcą, zapewniając, że następnego dnia uda się do banku i zwróci sumę na konto firmy. Zamiast tego wypłacił ponad 165 mln chilijskich pesos (175 tys. euro) i zniknął. Pensja pracownika wynosiła 500 tys. pesos (543 euro) - przypomniała IOL.
Mężczyzna wysłał następnie wypowiedzenie, a wszystkie próby nawiązania z nim kontaktu zawiodły. Firma zgłosiła sprawę policji i przedsięwzięła kroki prawne, jednak po sześciu miesiącach od zdarzenia ustalenie lokalizacji byłego pracownika Cial nadal jest niemożliwe.
Dziennikarz. W mediach od ćwierć wieku, pamiętający czasy, gdy papierowe gazety były jeszcze czarno-białe. Dziś zachwycony możliwościami, które daje internet. Uważa, że media powinny być jednocześnie i wolne, i szybkie. Oprócz polityki interesują go tematy społeczne i naukowe. Miłośnik gry słów i półsłówek - także w tytułach. W dzienniku.pl od kwietnia 2020 roku. Prywatnie dumny właściciel niebieskiego busika i przyjaciel psa Kluska.
