Dziennik Gazeta Prawana logo

Sądne posiedzenie. Jak daleko nam do pieniędzy z KPO? [OPINIA]

13 grudnia 2022, 07:01
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Zbigniew Ziobro
<p>Minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro na posiedzeniu sejmowej Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka</p>/PAP
Zbliżające się posiedzenie Sejmu wiele nam powie o tym, jak daleko nam do pieniędzy z KPO oraz jaki jest realny stan gry w koalicji rządzącej

Większość naszych rozmówców spodziewa się, że PiS może w końcu podjąć próbę przegłosowania ustawy wiatrakowej (10H) – z udziałem ziobrystów lub przy pomocy opozycji, np. ludowców. Będzie to więc klasyczna próba sił pomiędzy PiS a Solidarną Polską. Tyle że tym razem stawką w tym przesileniu jest odblokowanie 36 mld euro z KPO.

Ustawa wiatrakowa to – przynajmniej w mniemaniu polskiego rządu – ostatni kamień milowy, który musimy odhaczyć, by móc złożyć kompletny, pierwszy wniosek o płatność. Tymczasem PiS od dłuższego czasu nie jest w stanie dogadać się z ziobrystami co do tego, jak dalece zliberalizować przepisy dotyczące dopuszczalnej odległości wiatraków od zabudowań. Ten spór to nie tylko kwestia partyjnych pryncypiów, w ramach których każde ugrupowanie próbuje zaznaczyć własną tożsamość. To kolejny raz, gdy konflikt w koalicji wywołuje sposób sformułowania kamienia milowego. Kamień „wiatrakowy” mówi, że „ogólna zasada 10H zostanie utrzymana, przy równoczesnym umożliwieniu odchyleń od niej oraz przyznaniu poszczególnym gminom większej władzy w zakresie określania lokalizacji farm wiatrowych w ramach procedury opracowywania miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego”. Takie sformułowanie daje pole do forsowania swojej wizji zarówno PiS, jak i Solidarnej Polsce. Na razie PiS próbuje namówić ziobrystów do poparcia ustawy wiatrakowej – negocjuje szczegóły dotyczące odległości i wychodzi z nowymi propozycjami, np. by był obowiązek przekazania 5 proc. energii produkowanej z konkretnej farmy lądowej – w formie tzw. prosumenta wirtualnego – na rzecz społeczności lokalnej. – przyznaje osoba z PiS.

Przeciąganie liny trwa, a cenny czas ucieka. uważa nasz rozmówca z klubu PiS. Tyle że nasz inny rozmówca z obozu władzy przekonuje, że klimat rozmów z KE ostatnio się poprawił, co może przybliżyć rząd do odblokowania pieniędzy z KPO. Najwięksi optymiści w PiS sądzą, że do porozumienia z Komisją może dojść jeszcze w tym miesiącu.

Ewentualne uchwalenie ustawy wiatrakowej będzie dla Ziobry o tyle kłopotliwe, że blokada pieniędzy z KPO zacznie wisieć wyłącznie na kwestii sądów. Zresztą Mateusz Morawiecki już szykuje pod to grunt, pozwalając sobie na – rzadko spotykaną w jego wykonaniu – ostrą krytykę dokonań koalicjanta.  – stwierdził Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla tygodnika „Sieci”. Pytanie, czy jeśli to przekonanie się utrwali w opinii publicznej, to czy nie uruchomi to zupełnie nowego scenariusza – że pora Ziobry się pozbyć, odblokować pieniądze z KPO i wykorzystać ten sukces potrzeby kampanii. A potem ewentualnie ściągnąć ziobrystów z powrotem, tylko na innych zasadach, które narzuci im PiS.

Politycy Solidarnej Polski zdają sobie sprawę, że w PiS rośnie pokusa dla większych poświęceń w imię pieniędzy z KPO oraz że tym poświęceniem mogą się okazać korekty w prezydenckiej ustawie o SN czy ustawie kagańcowej – o czym pisaliśmy wczoraj w DGP. – odgraża się jeden z ziobrystów.

Na ten moment Zbigniewa Ziobrę chronią co najmniej dwie rzeczy. Po pierwsze to wotum nieufności, złożone wobec niego przez opozycję, które musi być rozpatrzone na tym posiedzeniu Sejmu. O tym, że minister zostanie obroniony, wprost powiedzieli już i Jarosław Kaczyński, i Mateusz Morawiecki. Podobne zapewnienia słyszymy w nieoficjalnych rozmowach z politykami PiS. zapewnia współpracownik premiera. Druga rzecz to konieczność uchwalenia przyszłorocznego budżetu państwa, uwzględniającego m.in. nowe, ponadprzeciętne wydatki na zbrojenia (trzecie czytanie sprawozdania komisji sejmowej zaplanowano na ten czwartek).

Tym samym tegoroczny sezon polityczny właściwie się domknie, wszystkie ugrupowania wejdą w tryb kampanijny, a wtedy sytuacja może być dynamiczna i nieprzewidywalna. Największym zagrożeniem dla ziobrystów jest sytuacja, w której PiS narzuca Solidarnej Polsce nowe warunki dotyczące układania list wyborczych. mówi nam osoba z PiS. W samej partii rządzącej także widać oznaki mobilizacji. Wczoraj klub PiS zebrał się na Nowogrodzkiej. mówił nam wczoraj jeszcze przed tym spotkaniem polityk PiS.

Osobną kwestią jest wojna PiS z opozycją. Na tym posiedzeniu Sejm ma zająć się ustawą o komisji weryfikacyjnej. Oficjalnie komisja ma się zajmować wpływami rosyjskimi na bezpieczeństwo Polski, ale ma też mieć możliwość karać i pozbawiać prawa zajmowania stanowisk publicznych na 10 lat w procedurze administracyjnej, a nie sądowej. Ani politycy PiS, ani opozycji nie mają wątpliwości, że głównym celem mają być politycy opozycji PO i PSL, komisja ma dać PiS możliwość grillowania ich w kampanii. mówi ważny polityk opozycji. PO ma obawy, że prace komisji będą okazją do wykorzystywania w kampanii materiałów służb specjalnych.

To tylko kolejny sygnał zapowiadający brutalną kampanię wyborczą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj