Dziennik Gazeta Prawana logo

Będzie można zastrzec PESEL. I nikt nie weźmie nań kredytu...

8 grudnia 2022, 07:05
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Kredyt
Kredyt/Shutterstock
Firmy udzielające pożyczek i kredytów będą musiały sprawdzać, czy dane klientów nie zostały zgłoszone do specjalnego rejestru. Ma to chronić przed skutkami kradzieży tożsamości.

Minister cyfryzacji przygotował propozycję przepisów, które umożliwią każdemu szybkie zastrzeganie swego numeru PESEL w razie wycieku czy kradzieży danych osobowych. Będzie to możliwe poprzez aplikację mObywatel, ale również w tradycyjnej formie, na piśmie, w dowolnym urzędzie gminy. Takie rozwiązania przewidziano w projekcie nowelizacji ustawy o ewidencji ludności oraz niektórych innych ustaw w związku z zapobieganiem skutkom kradzieży tożsamości, do którego dotarł DGP.

mówi Janusz Cieszyński, sekretarz stanu ds. cyfryzacji.

Zagrożenie wyciekiem czy kradzieżą danych z roku na rok jest coraz większe. Nie szukając daleko - na początku tego roku prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych nałożył prawie 5 mln zł kary na Fortum Marketing and Sales Polska, której baza danych 137 tys. klientów została skopiowana, a kopia ta nie była wystarczająco zabezpieczona i osoby postronne miały do niej dostęp. Mogły przejąć takie dane, jak imię i nazwisko, adres zamieszkania czy właśnie numer PESEL. Z takimi sytuacjami będziemy mieć do czynienia coraz częściej z prostego powodu - nasze dane są zbierane i przechowywane przez coraz większą liczbę różnych podmiotów, a co za tym idzie, coraz więcej jest potencjalnych źródeł wycieków.

Dotychczas Polacy w takich sytuacjach byli pozostawieni sami sobie. Co najwyżej mogli na własną rękę wykupić usługę pozwalającą monitorować, czy ktoś nie próbuje wziąć kredytu lub pożyczki na ich nazwisko. To zaś kosztuje nawet 300 zł rocznie i nie zapewnia pełnego bezpieczeństwa. Dzięki rozwiązaniu, które planuje stworzyć minister cyfryzacji, każdy będzie mógł za darmo zastrzec swój PESEL, a jeśli firma mimo tego udzieli pożyczki czy kredytu, to nie będzie mogła wysuwać roszczeń z tego tytułu. W razie sporu sąd z urzędu ustali, czy w dacie zawarcia umowy takie zastrzeżenie nie istniało w rejestrze.

ocenia Witold Chomiczewski, radca prawny i wspólnik w kancelarii Lubasz i Wspólnicy.

Cyfrowo lub w urzędzie

Najważniejszym elementem nowego systemu będzie rejestr zastrzeżeń, utworzony i utrzymywany przez ministra cyfryzacji. Z punktu widzenia obywatela będzie to kolejna cyfrowa usługa, do której dostęp umożliwia mObywatel z poziomu aplikacji w smartfonie czy też przeglądarki. Uwierzytelniając się z poziomu mObywatela lub też poprzez profil zaufany, e-podpis kwalifikowany czy bankowość internetową, każdy będzie mógł zgłosić zastrzeżenie numeru PESEL. Dzięki temu zyska pewność, że nikt nie obciąży go długami za kredyt czy pożyczkę zaciągniętą z wykorzystaniem tego numeru.

Osoby, które nie korzystają z nowych technologii, będą mogły dokonać zastrzeżenia osobiście w dowolnym urzędzie gminy. Tu procedura ma być bardziej sformalizowana - konieczne będzie złożenie pisemnego wniosku z własnoręcznym podpisem oraz wylegitymowanie się przed urzędnikiem dowodem osobistym lub paszportem.

Od strony rynku ma to działać w ten sposób, że firmy zobowiązane ustawą będą musiały przed zawarciem umowy połączyć się z rejestrem i sprawdzić, czy numer PESEL nie został zastrzeżony. Państwo zapewni im bieżący dostęp do tych informacji po jednorazowej weryfikacji. Na tę chwilę obowiązek ten ma być wprowadzony wobec banków i instytucji finansowych przed zawarciem umowy na prowadzenie rachunku, pożyczki, kredytu, leasingu czy karty kredytowej oraz firm udzielających kredytów konsumenckich. Dodatkowo obejmie też notariuszy, którzy mają sprawdzać zastrzeżenie w przypadku umów zbycia albo obciążenia nieruchomości.

Początkowo planowano również wprowadzić podobny oblig przy zawieraniu umów telekomunikacyjnych, gdyż na wykradzione dane oszuści często wyłudzają smartfony. W tej wersji projekt nie obejmuje jednak operatorów.

zauważa Janusz Cieszyński.

Klikasz i odklikasz

Jeśli po sprawdzeniu w rejestrze okaże się, że numer PESEL został zastrzeżony, umowa nie powinna być zawarta. W pełni skuteczne zastrzeżenie będzie natomiast następnego dnia po jego dokonaniu. Roboczo (co może się zmienić) uznano, że obowiązek każdorazowego sprawdzania rejestru mógłby być problematyczny dla przedsiębiorców. Dlatego też wpisano regułę, że nieskuteczne będą roszczenia wynikające z umów zawartych dzień po zgłoszeniu zastrzeżenia.

A co, jeśli klient, który zastrzegł swe dane, będzie jednak chciał wziąć kredyt lub pożyczkę? Wówczas cofnie zastrzeżenie. I znów datą cofnięcia zastrzeżenia ma być następny dzień po dokonaniu tej czynności. Autorzy projektu nie wykluczają jednak zmian w tej procedurze. Rozważana jest nawet taka możliwość, że klient idzie do banku, na miejscu z użyciem mObywatela cofa na chwilę zastrzeżenie, podpisuje umowę kredytu lub pożyczki, po czym znów zgłasza zastrzeżenie. Inną opcją może być cofnięcie zastrzeżenia na określony czas (np. kilka godzin), po upłynięciu którego byłoby ono na nowo ustanawiane automatycznie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj