W poniedziałek premier Mateusz Morawiecki i prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedzieli przedstawienie projektu ustawy i powołanie komisji weryfikacyjnej w sprawie zbadania rosyjskich wpływów na bezpieczeństwo Polski w latach 2007-2022.
W czwartek posłowie PiS podczas konferencji prasowej w Sejmie poinformowali do złożeniu zapowiadanego projektu. - powiedział poseł Smoliński.
Jak wskazał, komisja ta wzorem m.in. komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji ma być guasi organem administracyjnym. - mówił Smoliński.
Dodał, że członkowie komisji będą funkcjonowali w randze sekretarza stanu. - mówił.
Podkreślił, że komisja "ma badać wpływy rosyjskie, jeśli chodzi o funkcjonariuszy państwowych, ale także członków zarządów, pracowników, syndyków spółek Skarbu Państwa i spółek, na które Skarb Państwa ma wpływ". - dodał.
Jak mówił Smoliński, komisja będzie mogła inicjować rozwiązania legislacyjne czy działania prewencyjne zawieszające niektóre uprawnienia osób, a na które były wywierane wpływy rosyjskie.
Suski: Dowiedzieliśmy się też o wpuszczeniu FSB do siedziby kontrwywiadu
Inny poseł PiS, szef sejmowej komisji ds. energii, klimatu i aktywów państwowych Marek Suski powiedział, że wyjaśnienie rosyjskich wpływów jest niezwykle ważne. - dodał.
Zwrócił jednocześnie uwagę, że z już ujawnionych dokumentów wynika, że za czasów rządów PO i PSL "rząd zachęcał rosyjskich oligarchów i spółki rosyjskie do inwestowania w Polsce, do zakupu Lotosu". - mówił Suski. Przypomniał też kwestię umów gazowych.
Polityk wyraził nadzieje, że komisja weryfikacyjna zbada też działania urzędników w różnych resortach. - wyliczał.
Rzecznik PiS Rafał Bochenek mówił, że pajęczyna powiązań i wpływ rosyjski na politykę energetyczną naszego kraju rzeczywiście istniał. Wskazywał, że media wielokrotnie o tym informowały, "i ta komisja ma zbadać wszystkie aspekty związane z wpływem rosyjskich służb na funkcjonowanie całego sektora energetycznego w Polsce i prowadzonej wówczas polityki energetycznej". Jak zauważył, bardzo często decyzje, które zapadały lata temu mają wpływ na obecną sytuację energetyczną.
- podsumował Bochenek.
Politycy PiS apelowali do opozycji o poparcie projektu. - mówił Suski.
- powiedział Bochenek.
PiS informowało wcześniej, że Państwowa Komisja ds. badania wpływów rosyjskich na bezpieczeństwo wewnętrzne RP w latach 2007-2022 ma się składać z 9 członków powoływanych i odwoływanych przez Sejm, a na jej czele ma stanąć przewodniczący wybierany spośród członków komisji.
Komisja ma analizować m.in. czynności urzędowe, tworzenie, powielanie, udostępnianie informacji osobom trzecim; wpływanie na treść decyzji administracyjnych; wydawanie szkodliwych decyzji; składanie oświadczeń woli w imieniu organu władzy publicznej lub spółki; zawieranie umów czy dysponowanie środkami publicznymi lub spółki.
Decyzje, które ma móc podjąć komisja to m.in.: uchylenie decyzji administracyjnej wydanej w wyniku wpływów rosyjskich, wydanie zakazu pełnienia funkcji związanych z dysponowaniem środkami publicznymi do 10 lat oraz cofnięcie i zakaz poświadczania bezpieczeństwa na 10 lat.
autor: Rafał Białkowski, Mateusz Mikowski