Dziennik Gazeta Prawana logo

Ośrodek w Skubiance zdewastowany. "Tak tu ruskie gospodarzyli..."

4 listopada 2022, 07:02
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Ośrodek w Skubiance
<p>Ośrodek w Skubiance</p>/PAP
"Tak tu ruskie gospodarzyli, że chyba wszystko nadaje się do rozbiórki" – mówi starszy mężczyzna, z którym PAP rozmawia nieopodal byłego ośrodka wczasowego ambasady Federacji Rosyjskiej w Skubiance nad Zalewem Zegrzyńskim.

W środę funkcjonariusze Straży Leśnej Lasów Państwowych przejęli i zabezpieczyli nieruchomość w Skubiance dzierżawioną przez ambasadę Federacji Rosyjskiej w Warszawie od nadleśnictwa Jabłonna.

Przejęcie przez Lasy Państwowe

Od lat 80. był tu ośrodek wypoczynkowy ambasady. W połowie kwietnia tego roku nadleśnictwo wypowiedziało ambasadzie umowę ze skutkiem natychmiastowym w związku z nieuiszczaniem czynszu. Mimo wielokrotnych wezwań, ambasada rosyjska nie wydała nieruchomości, dlatego została ona przejęta przez Lasy Państwowe.

Do byłego już ośrodka wypoczynkowego znajdującego się w lesie za wsią Skubianka wiedzie asfaltowa droga. Trzeba nią przejechać kilkaset metrów w kierunku Zalewu Zegrzyńskiego, a następnie skręcić nieznacznie w prawo, aby znaleźć się przy murze stanowiącym część ogrodzenia. "Ośrodek wypoczynkowy. Wstęp wzbroniony" - informuje napis. Poniżej widać ślad po świeżo zdjętej tabliczce. Był na niej napis "Ośrodek wypoczynkowy Ambasady Federacji Rosyjskiej".

Zakaz wstępu na teren ośrodka

Za metalową bramą stoi dwóch rosłych funkcjonariuszy Straży Leśnej. Za nimi parkuje oznakowany służbowy samochód. Sucho informują, że nie ma możliwości wstępu na teren ośrodka. Odmawiają odpowiedzi na pytania dotyczące tego, co dzieje się obecnie w ośrodku.

Z okolicy, w której znajdują się drewniane domki letniskowe, dobiegają odgłosy prac remontowych lub zabezpieczających. Słychać uderzenia młotka, odgłosy cięcia desek.

Na jednej z leśnych posesji przylegających do ośrodka starszy mężczyzna grabi liście. Wyjaśnia, że obecnie zajmuje się utrzymaniem porządku wokół kilku prywatnych domów letniskowych, jednak zanim przeszedł na emeryturę pracował w Lasach Państwowych i dobrze zna ten ośrodek. Wyjaśnia, że na terenie, który ma ok. 6 ha były dwa hotele, dwie wille, a także kilka drewnianych domów.

Relacje mieszkańców Skubianki

– mówi. – dodaje. Wspomina, że na wielkich skrzyniach, w których przywożono prefabrykowane części do budowy, były rosyjskie napisy.

Przyznaje, że od czasu, kiedy ośrodek był już wykorzystywany przez pracowników ambasady, nie bywał w nim. – mówi. Kiedy wspomina, uśmiecha się i kręci głową.

Relację mężczyzny potwierdza sprzedawczyni ze sklepu w Skubiance. - podkreśla kobieta.

Według relacji mężczyzny ostatnie huczne imprezy miały mieć miejsce w latach 90. - ocenia.

– rozważa starszy mężczyzna. – podkreśla.

Autor: Wojciech Kamiński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj