Po ogłoszeniu mobilizacji przez prezydenta Rosji Władimira Putina, wzrosły ceny w sklepach z odzieżą i wyposażeniem wojskowym. Władze regionów Zabajkale oraz Buriacji zapowiadają kontrole w tych miejscach i grożą handlowcom wysłaniem ich... na front - podaje telewizja Biełsat TV. Zmobilizowani jednak będą musieli kupić sobie niezbędną odzież sami.
Zmobilizowani mężczyźni muszą sami sobie kupić wyposażenie na front. W rosyjskich sklepach wzrosły ceny na kominiarki, kalosze, bieliznę termiczną rękawiczki, czapki i buty zimowe - podaje stacja Biełsat TV.
Wysokie ceny umundurowania
– poinformował wicepremier regionu Aleksandr Bardaliejew.
Jeden z poborowych opublikował film, gdzie pokazał co musiał kupić przed wyruszeniem na front. "Wśród rzeczy, na które wydał 25 tysięcy rubli, czyli ponad 2100 złotych są: śpiwór, płaszcz, kalosze, apteczka z lekami i plecak" - czytamy na portalu Biełsat.eu .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|