Horała w Programie 1 Polskiego Radia był pytany o to, kto zatruł Odrę.
- powiedział Horała.
Horała: Więcej dezinformacji niż informacji
Zapewnił, że na miejscu działają odpowiednie służby. - wskazał.
Przypomniał, że uruchomione też jest wojsko w celu sprzątania brzegów Odry.
Jak tłumaczył Horała, jeżeli fachowcy, eksperci potwierdzą, że nie jest to zjawisko o charakterze naturalnym, tylko spowodowanym przez człowieka, czy instytucję, "gdyby zdarzyło się, że za ten podwyższony poziom tlenu odpowiada np. spółka komunalna, którą zarządza prezydent któregoś z miast leżącego wzdłuż Odry i jest to prezydent należący do Prawa i Sprawiedliwości, będę pierwszym, który go potępi, tak samo, jak gdyby to był prezydent z PO".
Wiceminister pytany, czy przedstawiciele Wód Polskich, albo Inspektoratów Ochrony Środowiska "mogą mieć siebie coś do zarzucenia, jeżeli chodzi o tempo interwencji w tej sprawie", odparł:
- podkreślił.
Śnięte ryby
W czwartek przedstawiciele Ministerstwa Środowiska i Klimatu, a także resortów infrastruktury i obrony narodowej oraz Wód Polskich zorganizowali konferencję prasową nad Odrą w Cigacicach (lubuskie). Wiceminister infrastruktury Grzegorz Witkowski zapewnił, że badania wody z Odry, w której doszło do masowego i niespotykanego na taką skalę śnięcia ryb, zostaną udostępnione w ciągu tygodnia.
Sprawą masowego śnięcia ryb w Odrze, po zawiadomieniu WIOŚ we Wrocławiu, zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu. Postępowanie sprawdzające w tej sprawie, z zawiadomienia władz Oławy, prowadzi też miejscowa prokuratura.
Do dyspozycji wojewody lubuskiego oddelegowanych zostało 150 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, aby wspierać działania przy usuwaniu zanieczyszczeń na Odrze. (PAP)
autor: Aneta Oksiuta