Dziennik Gazeta Prawana logo

Orban szokuje: UE nie powinna stać po stronie Ukrainy. Z Trumpem i Merkel do wojny by nie doszło

23 lipca 2022, 12:43
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
premier Viktor Orban
<p>premier Viktor Orban</p>/ShutterStock
"UE powinna stanąć nie po stronie Ukrainy czy Rosji, lecz między nimi. Potrzebuje też nowej strategii wobec tego konfliktu, bo sankcje nie przynoszą wyników. Wojna w Ukrainie wstrząsnęła polsko-węgierską współpracą" – powiedział w sobotę premier Węgier Viktor Orban.

Jak podkreślił Orban w wystąpieniu do uczestników uniwersytetu letniego i obozu dla młodzieży węgierskiej w Baile Tusnad w Rumunii, które transmitowała na żywo węgierska telewizja, celem nowej strategii Unii powinien być pokój, a nie wygranie wojny przez Kijów.

Europa "przedłuża wojnę"

Premier powiedział, że wojna wybuchła, bo Rosja chce od Zachodu gwarancji bezpieczeństwa. Ocenił, że Rosjanie "mówią starym językiem", ale "to nie znaczy, że to, co mówią, nie ma sensu", a mówią, że będą się posuwać naprzód, dopóki Ukraińcy są w stanie dosięgnąć swą bronią rosyjskie terytorium.

– oświadczył.

Według Orbana Ukraina nigdy nie zwycięży w wojnie z Rosją z "anglosaskimi szkoleniowcami" i zachodnią bronią, a "świat nie tylko nas nie popiera, ale nawet demonstracyjnie nie popiera".

Tylko negocjacje Rosja-USA

Ocenił też, że "nie będzie rosyjsko-ukraińskich rozmów pokojowych, a kto na nie czeka, ten czeka nadaremno".

Jego zdaniem pokój mogą przynieść tylko negocjacje rosyjsko-amerykańskie, UE straciła bowiem szansę na odegranie roli mediatora w 2014 roku, gdy wprawdzie zawarto porozumienia mińskie, których gwarantami były Niemcy i Francja, ale kraje te nie potrafiły doprowadzić do ich realizacji.

Premier oznajmił też, że ponieważ NATO jest dużo silniejsze od Rosji, to ona nigdy nie zaatakują NATO. Uznał, że podnoszony przez stronę ukraińską argument, że Rosja nie zatrzyma się na Ukrainie, jest nierealny i służy tylko zdobyciu szerszego poparcia.

Orban wyraził też przekonanie, że gdyby obecnie prezydentem USA był Donald Trump, a kanclerzem Niemiec Angela Merkel, do wojny by nie doszło.

Wstrząs dla współpracy Polska-Węgry

Według premiera wojna w Ukrainie wstrząsnęła polsko-węgierską współpracą, stanowiąca oś Grupy Wyszehradzkiej. Ocenił, że cele obu krajów są takie same, ale "problem jest po stronie serca", gdyż o ile Węgrzy patrzą na ten konflikt jako na wojnę dwóch słowiańskich narodów, to Polacy "czują, że sami też w niej walczą". – powiedział.

Z Budapesztu Małgorzata Wyrzykowska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj