Oficjalna oferta dla polskiego rządu zawiera propozycje współpracy nie tylko w sektorze jądrowym - powiedział Yoh-Shik Nam polskim dziennikarzom. Jak wyjaśnił, Korea Płd. oferuje też współpracę w obszarach produkcji półprzewodników, technologii wodorowych i w szeroko pojętym obszarze nowej "rewolucji przemysłowej".
Jeśli chodzi o koszty budowy i koszty produkcji energii elektrycznej, oferta koreańska ma na pewno „najwyższą konkurencyjność” - zaznaczył wiceprezes KHNP.
Elektrownia jądrowa w Polsce do 2033 r.?
Polski rząd szuka do programu jądrowego partnera, który obejmie 49 proc. udziałów w polskim projekcie. Yoh-Shik Nam przypomniał, że KHNP jest gotowe pokryć część kosztów poprzez inwestycję bezpośrednią, reszta finansowania byłaby dostarczona przez szereg koreańskich instytucji finansowych, jak m.in. agencja kredytów eksportowych. - zaznaczył szef KHNP.
- dodał wiceprezes KHNP. Jednak, jak podkreślił, aby termin ten był realny, decyzja polskiego rządu o wyborze dostawcy technologii musi zapaść w tym, lub najpóźniej w przyszłym roku.
Koreańska deklaracja: Prace potrwają 10 lat
Wicedyrektor departamentu nowych projektów Seung-Oh Hong ocenił, że - jeżeli koreańska oferta zostanie zaakceptowana - prace przy pierwszym polskim bloku potrwają 10 lat, w tym projektowanie i licencjonowanie. Sama budowa potrwałaby sześć lat.
- dodał Seung-Oh Hong.
Wiceprezes Yoh-Shik Nam przypomniał, że nowy prezydent Korei Płd. Suk-yeol Yoon jest zwolennikiem rozwoju energii jądrowej, takie podejście zostało również zaznaczone w programie gospodarczym nowego rządu.
Energia jądrowa kluczowa dla neutralności klimatycznej
Rząd uważa, że energia jądrowa odegra kluczową rolę w osiągnięciu neutralności klimatycznej. Już polecił wznowienie jak najszybciej zawieszonej budowy dwóch bloków jądrowych Shin-Hanul 3 i 4, zakłada także przedłużanie licencji pracującym elektrowniom - zaznaczył.
Nowa administracja utworzyła też specjalny zespół ds. promocji eksportu technologii jądrowych, a to przełoży się na mocne rządowe wsparcie zarówno dla klientów, jak i koreańskich firm - ocenił wiceprezes KHNP.
KHNP należy do państwowego koncernu Korea Electric Power Corporation (KEPCO). Jest operatorem wszystkich 24 działających w Korei Płd. bloków jądrowych. Koreańczycy budują też składającą się z czterech reaktorów APR1400 elektrownię Barakah w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dwa pierwsze bloki tej siłowni zostały już uruchomione.
Koreańczycy w kwietniu złożyli Polsce ofertę
W kwietniu 2022 r. KHNP złożyło Polsce ofertę budowy 6 reaktorów APR1400 o mocy 8,4 GW. Pierwszy mógłby zacząć działać w 2033 r., zgodnie z harmonogramem przyjętym w Programie Polskiej Energetyki Jądrowej (PPEJ). Z kolei oferta finansowa, wspierana przez rząd Korei Płd., obejmuje kompleksowy plan finansowania oraz możliwości wsparcia inwestycji przez KHNP i instytucje koreańskiego rządu, jak agencje kredytów eksportowych.
Zgodnie z Programem Polskiej Energetyki Jądrowej Polska planuje budować nowoczesne, ale sprawdzone i duże reaktory typu PWR. W Polityce Energetycznej Polski do 2040 r. zakłada się, że w 2033 r. uruchomiony zostanie pierwszy blok polskiej elektrowni jądrowej o mocy ok. 1-1,6 GW. Kolejne bloki będą wdrażane co 2-3 lata, a cały program jądrowy zakłada budowę sześciu bloków o mocy do 9 GW.
Polski rząd oczekuje, że partner w programie jądrowym obejmie także 49 proc. udziałów w specjalnej spółce, dostarczy odpowiedniego finansowania i będzie uczestniczył nie tylko w budowie, ale i eksploatacji elektrowni jądrowych.
Z Gyeongju Wojciech Krzyczkowski