Reklama

Były premier w swoim twittcie odniósł się negatywnie do działań PiS dot. przemysłu naftowego. Skomentował kontrowersyjną wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o wyborach w USA.

Rzecznik PiS odpowiada Tuskowi

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel we wpisach na Twitterze odniósł się do wcześniejszych postów szefa PO Donalda Tuska oraz redaktora naczelnego "Newsweeka" Tomasza Lisa. "Analiza manipulacji krok po kroku - wątek. Dzisiaj pojawiły się dwa wpisy zarzucające Jarosławowi Kaczyńskiemu twierdzenie, jakoby w USA sfałszowano wybory. Pierwszy autorstwa Tomasza Lisa, a kilka godzin później drugi, z konta Donalda Tuska. Podobieństwo widoczne gołym okiem" - wskazał Fogiel przytaczając oba wpisy. "+W USA sfałszowali wybory, w Polsce na to nie pozwolimy+. Wielki strateg powtarza brednie rozpowszechniane w Ameryce przez patoprawicę. I to w momencie, gdy trwa wojna i dobre relacje z największym sojusznikiem są dość cenne. Ten typ jest wicepremierem od bezpieczeństwa" - napisał Lis.

Reklama

Również Donald Tusk na Twitterze napisał: "Węgry chcą zablokować sankcje energetyczne przeciw Rosji. PiS chce sprzedać część naszego przemysłu naftowego Węgrom. Kaczyński twierdzi, że w USA sfałszowano wybory, a Morawiecki wspiera le Pen i atakuje Unię. Plany pisane obcym alfabetem". Fogiel zamieścił na Twitterze fragment nagrania wywiadu Kaczyńskiego. "Dla pewności mamy jeszcze nagranie oryginalnego wywiadu - czarno na białym widać i słychać, że Jarosław Kaczyński mówi właśnie o cenzurowaniu aktywności Donalda Trumpa w mediach społecznościowych. Donald Tusk i Tomasz Lis bez cienia refleksji rozpowszechniają ordynarnego fejka" - zaznaczył tym Fogiel

Chodzi o wywiad prezesa PiS, którego ten udzielił telewizji wPolsce.pl w styczniu 2021 r. Kaczyński zapytany czy wolność jest dzisiaj szczególnie zagrożona odparł: Tak uważam. Jest bardzo wiele przykładów tego ograniczenia wolności. Dzisiaj w centrum uwagi jest to, co zdarzyło się w Stanach Zjednoczonych, odebranie głosu urzędującemu prezydentowi. Ale przecież różnego rodzaju działania, które zmierzają do tego, by ludzie o poglądach konserwatywnych (...) nie mogli się bezpiecznie wypowiadać, ponosili negatywne konsekwencje, daleko idące, dzisiaj bywa nawet, że karne swoich wypowiedzi, swoich poglądów. Wobec tego pogląd, którego nie można wypowiadać, to nie jest żaden pogląd