Dziennik Gazeta Prawana logo

Cyfrowa gospodarka. Jedlak: Z szansy trzeba chcieć i umieć skorzystać

4 kwietnia 2022, 11:08
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Krzysztof Jedlak
<p>Krzysztof Jedlak</p>/Dziennik Gazeta Prawna
Jeśli myślimy o przyszłości i nie chcemy, aby z ekonomicznego punktu widzenia wyglądała w Polsce ponuro, musimy skupić uwagę na trzech przenikających się obszarach: e-gospodarka, e-państwo i e-społeczeństwo. 

Dlatego Dziennik Gazeta Prawna zamierza, m.in. w ramach nowego internetowego serwisu Cyfrowa Gospodarka (cyfrowa-gospodarka.gazetaprawna.pl), jeszcze szerzej i wnikliwiej śledzić, analizować i opisywać – a przez to i kształtować – to, co się w tej materii dzieje. Założenie jest proste: albo będziemy mieli wspomniane: e-gospodarkę, e-państwo i e-społeczeństwo na odpowiednim poziomie (co oczywiście powinno być naszym celem), albo znajdziemy się w tarapatach.

Pisałem niedawno o nadziei płynącej z najnowocześniejszych technologii, z cyfryzacji. W największym skrócie: jest to być może pierwsza spośród rewolucji przemysłowych, gospodarczych (a przy tym i społecznych), w przypadku której długoterminowo proporcje między zyskami i pożytkami a stratami i zagrożeniami kształtują się bardzo wyraźnie na korzyść tych pierwszych – zwłaszcza jeśli całym procesem, w tym także ryzykiem, będziemy umiejętnie zarządzać. Na dodatek może nam ona pomóc uporać się z kosztami i szkodami, które dotychczas z rozwojem gospodarczym się wiązały. Kto wie zresztą, czy w wielu sprawach nie jest to jedyne wybawienie, np. kiedy mówimy o zmianach klimatu i jego konsekwencjach.

Z cyfryzacją jest podobnie jak kiedyś – przykładowo – z mechanizacją produkcji, począwszy od maszyn parowych, rozbudową kolei czy upowszechnianiem się elektryczności. Jest to zjawisko przesądzone, nieodwracalne i coraz powszechniejsze. Z tą jedynie różnicą, że wszystko dzieje się dziś bez porównania szybciej niż w przeszłości. Dla nas kluczowe powinno być to, że – jak uczy doświadczenie – ci, którzy zrozumieli, co się dzieje, i postawili na maszyny, zbudowali lepszą sieć dróg żelaznych albo sprawniej zabrali się za elektryfikację, znaleźli się na czele przemysłowego wyścigu. Ostatecznie zaś zbudowali silniejsze i bogatsze gospodarki. Dziś należą do krajów i społeczeństw najlepiej rozwiniętych. Wniosek jest banalny: trwająca rewolucja, która jest moim zdaniem rewolucją szansy i nadziei, wszystkich nas dotyczy – ale w różnym stopniu. Możemy płynąć z prądem albo nadawać mu siłę i kierunek. Ostatecznie więc cyfryzacja może wynieść naszą gospodarkę w górę, pozostawić w gronie średniaków albo zepchnąć ją na margines. Innymi słowy z szansy możemy skorzystać w mniejszym lub większym zakresie. Nadzieje mogą się spełnić lub okazać w jakiejś mierze płonne. W poprzednich rewolucjach przemysłowych różnie nam szło. W tej – wspólnym wysiłkiem musi pójść lepiej. ©

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj