Od początku wojny zorganizowane przez stołeczny ratusz autobusy przewożące uchodźców do tymczasowych miejsc noclegowych wykonały 660 kursów. Jedynie wczoraj 21 pojazdów przewiozło około 2400 osób. Jak przypomniała rzeczniczka ratusza Monika Beuth-Lutyk, żadna osoba uciekająca z Ukrainy nie mieszka na dworcu - dla ludzi tam przebywających Warszawa jest jedynie przystankiem, czekają na przesiadkę do pociągu, który przewiezie ich do miejsca docelowego. - zadeklarowała Beuth-Lutyk.
Liczba uchodźców w stolicy rośnie
Według informacji podanych przez ratusz, od początku wojny w Ukrainie przez punkty noclegowe przeszło już około 24 tysiące osób, a zapotrzebowanie nadal rośnie. O tymczasowe miejsce zamieszkania prosi już ok. 30 procent osób zgłaszających się do miejskich punktów informacyjnych, podczas gdy jeszcze kilka dni temu było to od 5 do 10 procent.
Do warszawskich szpitali do tej pory trafiło 363 pacjentów; urodziło się 12 dzieci. Utworzone m.in. na Dworcu Wschodnim i Dworcu Zachodnim punkty medyczne udzieliły pomocy 1547 osobom. Zdaniem rzeczniczki, coraz więcej uchodźców potrzebuje hospitalizacji - ludzie przyjeżdżający z Ukrainy znajdują się w coraz gorszym stanie, zarówno psychicznym jak i fizycznym.
Przybywa również uczniów w stołecznych szkołach - od piątku chęć nauki w warszawskich placówkach zgłosiło 700 nowych osób. Według szacunków ratusza, od początku wojny szkoły w Warszawie przyjmują około 1000 osób dziennie. Miasto zorganizowało 76 oddziałów przygotowawczych w 35 szkołach; kwotę przeznaczoną na szkolne posiłki zwiększono z 1 do 3 milionów złotych.
- podała rzeczniczka. Od niedzieli testowane są terminale do rejestracji, największym wyzwaniem jest transkrypcja ukraińskich dokumentów na język polski. Urząd miasta zakłada powstanie trzech rozwiązań - utworzone zostaną mobilne terminale do rejestracji, które staną w punktach noclegowych, ponadto cały czas otwarte są wszystkie urzędy dzielnicowe. Oprócz tego planowane jest powstanie dodatkowych punktów rejestracyjnych w mieście.
- zapewniła Beuth-Lutyk.